Fundusze oferowane przez poszczególne TFI nie zawsze prezentują równy poziom. Niektóre radzą sobie wyraźnie lepiej, zarządzając portfelem akcji, oddając za to zdecydowanie pola w segmencie obligacji. Bywa też i odwrotnie.
Oferta produktowa większości towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) jest z grubsza podobna. Zasadza się na trzech standardowych filarach, w tym przypadku strategiach inwestycyjnych, do których należą: agresywna (np. fundusze akcji, surowców, małych i średnich spółek), mieszana (np. fundusze zrównoważone, stabilnego wzrostu, aktywnej alokacji) i bezpieczna (fundusze obligacji i rynku pieniężnego).
Rzecz jasna, w tych
różnych segmentach rynku poszczególne TFI radzą sobie różnie. Sprawa nie
jest jednak na tyle prosta, aby można było stwierdzić, że słaby fundusz akcji
firmy X oznacza, że fundusz obligacji tej samej marki w swojej kategorii również
będzie miał mizerne wyniki, choć zdarza się i tak. Niekiedy można wręcz mówić o
pewnej specjalizacji, którą można zaobserwować choćby przeglądając historyczne
ratingi funduszy, które dział analiz Open Finance przygotowuje już od ponad
trzech lat.
Na przykładzie funduszy polskich akcji i funduszy polskich obligacji szczególną polaryzację widać w przypadku dwóch TFI: Legg Mason i PKO. Podczas gdy fundusz PKO Obligacji Długoterminowych od początku istnienia naszego ratingu niemal nie schodzi z podium, notując wysokie stopy zwrotu, to jego dwaj „bracia” – PKO Akcji i PKO Akcji Plus – są w tej rodzinie czarnymi owcami, bijąc się między sobą o miano najgorszego spośród funduszy akcji.
Podobnie, choć na odwrót, wygląda to w przypadku Legg Mason TFI, któremu z kolei widocznie lepiej wychodzi zarządzanie portfelami akcji. Jego fundusz Legg Mason Akcji przez cały czas dostaje wysokie noty, plasując się w czołówce w swojej kategorii. Niestety, nie przekłada się to na wyniki funduszu Legg Mason Obligacji, któremu z kolei bliżej do dolnego końca tabeli z wynikami funduszy papierów dłużnych.
Podobnie, choć już
może bez tak głębokich różnic jak w dwóch powyższych przypadkach, sytuacja
wygląda w Skarbiec TFI, które regularnie wyraźnie lepsze wyniki odnosi na polu
inwestycji agresywnych niż bezpiecznych. Z kolei na odwrót jest w przypadku
Pioneer Pekao TFI, któremu lepiej wychodzi z obligacjami niż z akcjami.
Nie zawsze jednak jest tak, że te dwie strategie przynoszą tak odmienne rezultaty. Bywa, że TFI osiąga dobre wyniki zarówno w jednym jak i w drugim segmencie rynku. Najlepszym tego przykładem jest Idea TFI, której fundusze Idea Akcji i Idea Obligacji plasują się na podiach naszych zestawień w ramach odpowiednich im strategii inwestycyjnych. Nie tak wysoko, ale również wyraźnie w czołówkach zestawień, są fundusze z rodziny UniKorona, zarządzane przez Union Investment TFI.
Nie brak też oczywiście i takich TFI, którym wyraźnie nie wiedzie się zarówno w segmencie funduszy agresywnych, jak i bezpiecznych. Tu wskazać można dwa przykłady: TFI PZU i Investors Fundusze Otwarte TFI (dawniej DWS Polska TFI). W tym drugim przypadku niedawno doszło do zmian właścicielskich, co być może przełoży się na lepsze wyniki funduszy.
Produkty oferowane przez poszczególne TFI nie zawsze prezentują równy poziom. Przodownicy na jednym polu niekiedy dużo odstają w innym segmencie rynku. Czasem może się okazać, że bardziej opłacalnym rozwiązaniem mogłoby być zrezygnowanie z korzyści, jakie niesie inwestowanie w jedną rodzinę funduszy w ramach tzw. parasola podatkowego, i powierzenie pieniędzy różnym firmom.
