Tele-Fonika Kable ma trzy oferty zakupu terenu po likwidowanej fabryce kabli w Ożarowie. Do wzięcia jest 334 tys. mkw. terenu z budynkami. Negocjacje utrudnia jednak blokada zakładu.
Spółka Tele-Fonika Kable (TFK) otrzymała trzy oferty zakupu terenu po likwidowanej fabryce kabli w Ożarowie. Zarząd firmy nie ujawnia, kim są oferenci.
Pojawiły się jednak pogłoski, że są to firmy zajmujące się handlem nieruchomościami i działające na zlecenie konkretnych podmiotów zainteresowanych zakupem tych terenów. Nie wiadomo jednak nic o ewentualnych propozycjach cenowych.
Zarząd TFK liczy na spore zyski ze sprzedaży terenów dawnej fabryki kabli. Szacunki zakładają, że działkę o powierzchni 334 tys. mkw. wraz z istniejącą na niej infrastrukturą można sprzedać za 27-40 mln zł. Możliwe, że obecność w przetargu trzech podmiotów podbije cenę.
— Nie szacujemy jeszcze zysków ze sprzedaży terenu. Liczymy jednak, że transakcja chociaż częściowo powetuje nam straty wynikające z blokady zakładu przez byłych pracowników, które dziś przekraczają już 35 mln zł — informuje Jerzy Jurczyński, rzecznik spółki.
Nie wiadomo, kiedy zarząd TFK przystąpi do negocjacji warunków sprzedaży działki w Ożarowie. Powodem odwlekania rozmów jest trwająca ponad 7 miesięcy blokada zakładu przez byłych pracowników.
— Żaden oferent nie chce nawet obejrzeć terenu fabryki z obawy przed ewentualnymi atakami protestującej załogi, które miały już miejsce — dodaje Jerzy Jurczyński.
Blokada zakładu była także powodem przedłużenia o ponad półtora miesiąca czasu składania ofert na zakup nieruchomości w Ożarowie. W pierwszym terminie nie wpłynęła żadna propozycja.
Wiadomo natomiast, że nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Tele-Fonika Kable przyjęło decyzję o wycofaniu firmy z publicznego obrotu.
— To, że do uczestnictwa w NWZA zarejestrował się tylko jeden akcjonariusz (Tele-Fonika KFK, która ma obecnie 99,02 proc. akcji TFK) jest dowodem na to, że obecność spółki na giełdzie nie ma uzasadnienia — mówi Jerzy Jurczyński.