Żeby zrobić zakupy, nie trzeba już wejść do sklepu ani na jego stronę – wystarczy wziąć udział w prowadzonej na żywo transmisji w mediach społecznościowych. Ta opcja zmieniła branżę detaliczną w Chinach i w mniej niż pięć lat stała się ważnym kanałem sprzedaży, którego wartość w 2022 r. może wynieść 423 mld USD w porównaniu do 171 mld USD w 2020 r. – podaje McKinsey, bazując na danych iResearch. Natomiast o popularności tego trendu w Polsce świadczy to, że stawiają na niego nie tylko drobni przedsiębiorcy, ale też duże marki jak Ikea czy CCC.
Za popytem idzie podaż oraz... inwestorski kapitał. Fundusz Czysta3.VC zainwestował w 2021 r. 1 mln zł w Kupuje.Live, zautomatyzowaną platformę do sprzedaży na transmisjach. Natomiast Tar Heel Capital Pathfinder (THC) obrał inną ścieżkę. Właśnie poinformował o swoich planach wobec technologicznego Selmo.
– Od dłuższego czasu obserwowaliśmy trend związany z rozwojem live commerce. Większość projektów w tym obszarze dotyczy nowych platform, my natomiast od początku chcieliśmy wspierać narzędzie do obsługi transmisji na tych już istniejących. Dlatego postawiliśmy na Selmo – wyjaśnia Maciej Kosuń, analityk inwestycyjny THC Pathfinder.

Usprawnienie sprzedaży na żywo
Selmo pozwala łatwo zamienić facebookowy komunikator Messenger w kanał sprzedaży. Częściowo automatyzuje rozmowę z klientem, a także m.in. usprawnia zbieranie danych i realizowanie zamówień – nie tylko w modelu na żywo, ale też regularnej sprzedaży na platformie.
– Transmisje sprzedażowe są m.in. świetną metodą prezentacji produktów i działań marketingowych. Niosą za sobą jednak ograniczenia: nieformalną komunikację na czacie, bałagan w zamówieniach i niedokończone transakcje. Właśnie wtedy przychodzimy z pomocą – tłumaczy Filip Szczepanik, współzałożyciel i prezes Selmo.
– Wielu sprzedawców rozpoczyna działalność w mediach społecznościowych i na platformach streamingowych, korzystając z podstawowych narzędzi, które przy wzroście sprzedaży przestają się sprawdzać. Pomagamy im usprawnić działalność i wspieramy w procesach posprzedażowych, dzięki czemu mogą oszczędzić czas i skupić się na promocji oraz sprzedaży – dodaje Kuba Karyś, drugi z założycieli.

Wsparcie kapitałem i nie tylko
Spółka powstała na początku 2021 r. i od początku konsultowała się z przyszłymi użytkownikami jej narzędzia. Założyciele wnieśli do niej wartość rzędu kilkuset tysięcy złotych (nie tylko pieniądze, ale też pracę itd.). Ich pierwszym inwestorem, a zarazem partnerem stał się fundusz THC Pathfinder. Już od marca 2021 r. doradzał im strategicznie, a latem przekazał część z uruchomionej teraz w pełni puli 1 mln zł.
– Sprzedaż rozpoczęliśmy kilka miesięcy temu, a już w marcu klienci za pomocą Selmo zrealizowali kilkanaście tysięcy zamówień. Liczba abonentów szybko rośnie, a szczególnie cieszy nas to, że są wśród nich jedne z największych sklepów prowadzących transmisje live na Facebooku – informuje Filip Szczepanik.
– Informacje zwrotne od klientów potwierdzają, że spółka stworzyła narzędzie, które trudno będzie konkurencji wyprzedzić pod względem funkcjonalności – dodaje Maciej Kosuń.
Co najmniej tyle sklepów – według szacunków Selmo – prowadzi w Polsce transmisje sprzedażowe na Facebooku.
Zagraniczne ambicje
Start-up działa w modelu Saas (software-as-a-service) oferuje miesięczny i roczny abonament. Zapewnia, że szybko zdobywa klientów i zmierza do zajęcia czołowej pozycji na rynku. Do końca roku chce wejść do kilku państw za granicą.
– Zaczniemy od krajów hiszpańskojęzycznych, ponieważ popularność transmisji sprzedażowych jest w nich szczególnie wysoka, a nasz produkt z miejsca może zmienić życie tysięcy sprzedawców. W dalszej kolejności rozważamy rynki anglojęzyczne i spoglądamy w kierunku azjatyckim, który jest swego rodzaju matczynym rynkiem dla live commerce’u – mówi Kuba Karyś.
Właśnie w zagranicznej ekspansji spółce pomoże pozyskany kapitał, a także w dalszej rozbudowie funkcjonalności produktu i dostosowaniu go do kolejnych platform, m.in. Instagrama. Liczy się ona z dużymi wydatkami, dlatego w ciągu kilkunastu miesięcy planuje zamknąć kolejną większą rundę finansowania.

Od dawna organizujemy w mediach społecznościowych transmisje z możliwością zakupów w czasie rzeczywistym. Klienci dokonują ich bezpośrednio w naszych aplikacjach lub na stronach, korzystając ze specjalnie przygotowanych na tę okazję kodów rabatowych.
Korzystamy przede wszystkim z zasięgu Instagrama i Facebooka, ale mamy też doświadczenie w relacjach bezpośrednio na stronie sklepu. Angażujemy do tego zarówno popularnych influencerów, dziennikarzy oraz stylistów, jak i naszych pracowników – doskonale znających najnowsze kolekcje i potrafiących o nich z pasją opowiadać. Chętnie przeprowadzamy transmisje w sklepach stacjonarnych, podkreślając omnikanałowy charakter firmy.
Live commerce to bardzo silny trend, który doskonale wpisuje się w kulturę naszej organizacji. Możliwość interakcji jest bardzo ważna – chcemy być blisko klientów i pytać, do jest dla nich ważne. Ogromny potencjał tego kanału widzimy w dotarciu do najmłodszej grupy konsumentów, w tym wymagającej generacji Z i millenialsów. Jesteśmy przekonani, że w ten sposób możemy dostarczyć najbardziej zaangażowanym klientom nie tylko rozrywkę, ale też pozytywne doświadczenia zakupowe.