TIM czuje poprawę

GRA
opublikowano: 09-11-2010, 00:00

Widać światełko w tunelu — tak o sytuacji w branży elektrotechnicznej mówi prezes TIM. Czy ma rację?

Widać światełko w tunelu — tak o sytuacji w branży elektrotechnicznej mówi prezes TIM. Czy ma rację?

TIM, który zarządza siecią hurtowni sprzętu elektrycznego i elektrotechnicznego, ma za sobą dobry kwartał. Wprawdzie sprzedaż była stabilna i wzrosła tylko o 3 proc., ale wyraźnie poprawiły się zyski — operacyjny skoczył o 110 proc., do 3,6 mln zł, a netto — o 134 proc., do 3,1 mln zł.

— Widać ożywienie, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o trwałości tego zjawiska. W trzecim kwartale ruszyły po prostu inwestycje, opóźniane wcześniej z powodu ostrej zimy lub powodzi — wyjaśnia Krzysztof Folta, prezes TIM.

Czwarty kwartał jest tradycyjnie korzystny dla branży. Prezes szacuje, że spółce uda się wtedy wypracować 3-3,5 mln zł zysku netto. To by oznaczało, że cały 2010 r. TIM zakończy z wynikiem na poziomie około 10 mln zł. Czy wypłaci dywidendę?

— Mamy zaplanowane poważne inwestycje w sprzęt informatyczny warte 10 mln zł. Przewiduję więc, że będę przeciwny wypłacie dywidendy — mówi Krzysztof Folta.

Prezes nie chce ujawnić przewidywań na przyszły rok.

— Wyniki pierwszego kwartału nie będą jeszcze miarodajne, bo w 2010 r. ten okres był wyjątkowy słaby ze względu na srogą zimę. Dopiero drugi kwartał pokaże prawdziwy stan koniunktury — uważa Krzysztof Folta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane