Do publikacji pierwszych danych makroekonomicznych o godz 15:00 panował
spokój. Kurs eurodolara oscylował przy poziomie 1,5750 i zmienność przypominała
tę na warszawskim parkiecie giełdowym. Tam już drugi dzień z rzędu WIG20
poruszał się w zakresie kilku punktów. Dolar w relacji do jena testował dziś
poziom 104,00 i nieco słabsze informacje o cenach domów nie przyniosły
pogorszenia nastrojów. Publikacja indeksu cen domów CaseShiller o godz 15:00
pokazała ich spadek w marcu o 2,2 proc przy prognozach mówiących o spadku o 2,0
proc. W ujęciu rocznym ceny spadły o 14,4 proc, co jest największym spadkiem w
dwudziestoletniej historii tych indeksów. Po tych danych doszło do dalszego
umocnienia waluty amerykańskiej. EUR/USD ustabilizował się przy poziomie 1,5720,
a ruch ten doprowadził do przeceny na rynku surowców. Cena baryłki ropy naftowej
spadła prawie 4 dolary, a cena złota zniżkowała do 905 dolarów za uncję. O godz
16:00 poznaliśmy kolejne dane, tym razem były to indeks zaufania konsumentów
Conference Board oraz sprzedaż nowych domów. Ten pierwszy wyniósł 57,2 pkt co
było gorszym od oczekiwań oraz najniższą wartością od piętnastu lat. Ważniejsze
dla rynku okazały się dane z rynku nieruchomości, gdzie w kwietniu sprzedaż
domów na rynku pierwotnym wzrosła o 3,3 proc (w marcu spadła o 8,5 proc).
Eurodolar w reakcji na te informacje spadł poniżej poziomu 1,5710, a na giełdach
obserwowaliśmy ocieplenie sentymentu.
Wraz ze spadkiem eurodolara doszło do
osłabienia naszej waluty, jednak proces ten został szybko zatrzymany. Para
EUR/PLN nie zdołała wyjść powyżej 3,40 i sesję kończyła w pobliżu poziomu
3,3950. Para USD/PLN wzrosła dziś do 2,16 i notowania ustabilizowały się na tym
poziomie. Małe zmiany na naszym rynku wynikają po części z oczekiwania na
jutrzejsze dane o sprzedaży detalicznej oraz komunikat Rady Polityki Pieniężnej.
Dominika Barszcz
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.