Notowania EUR/PLN wahały się w przedziale 3,3900 –
3,4000.
Przedstawione wczoraj z Polski były korzystne dla rodzimej waluty.
Co prawda sprzedaż detaliczna była nieznacznie niższa od prognoz - wyniosła
17,6% w ujęciu rocznym, jednak w dalszym ciągu jest to bardzo dobre tempo
wzrostu. Wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej nie zaskoczyła inwestorów.
Stopy procentowe pozostały na obecnym poziomie. Członkowie Rady uznali, że
z decyzją o podwyżce warto zaczekać do czerwcowej projekcji inflacji oraz na
dane o PKB za I kwartał. W naszym kraju wciąż panuje duża presja inflacyjna,
dlatego czerwcowa podwyżka stóp procentowych jest bardzo prawdopodobna.
Analitycy są zgodni, że majowy komunikat był bardzo zbliżony do poprzedniego.
RPP po raz kolejny wskazała na fakt, że w I kwartale realny wzrost PKB
przewyższa dynamikę wzrostu potencjalnego, a wskaźnik inflacji pozostanie w
najbliższych miesiącach powyżej górnego ograniczenia celu NBP (3,5%). Wynikać to
będzie ze wzrostu cen żywności i paliw na rynkach światowych, a także podwyżek
cen regulowanych. Taki rozwój wydarzeń rodzi ryzyko utrzymania się oczekiwań
inflacyjnych na wysokim poziomie. Dzisiaj notowania złotego uzależnione będą od
ruchów na eurodolarze, bowiem nie poznamy żadnych danych makroekonomicznych z
Polski. O godz. 9.00 kurs USD/PLN wynosił 2,1700, a para EUR/PLN notowana była w
okolicach 3,3800.
Wczorajsza sesja przyniosła kontynuację rozpoczętej
na początku tygodnia korekty kursu EUR/USD. Dynamiczne umocnienie dolara w ciągu
kilku sesji doprowadziło do spadku kursu z poziomu 1,58 do poziomu 1,56.
Początek sesji dzisiejszej również przynosi kontynuację tego procesu i rano
wartość waluty europejskiej w stosunku do dolara spadła do poziomu 1,5570. Jedną
z przyczyn takich zmian są rosnące spekulacje o możliwym zakończeniu cyklu
obniżek stóp procentowych przez Fed. Kontrakty terminowe na giełdzie w Chicago
dają obecnie 30% procent szans na podniesienie kosztu pieniądza w USA o 25
punktów już we wrześniu. Jeszcze tydzień temu było to jedynie 20 %, co oznacza
że oczekiwania na taki ruch Fed rosną dość szybko. Powodem tego są także coraz
częstsze jastrzębie wypowiedzi członków amerykańskiego Banku Rezerwy Federalnej.
Przykładem są wczorajsze słowa Richarda Fishera, który powiedział, że jeśli
presja inflacyjna będzie nadal rosła, to spodziewa się on szybkiej zmiany
kierunku polityki pieniężnej prowadzonej przez tą instytucje.
Ważne dla
najbliższej przyszłości będą również opublikowane dzisiaj dane o dynamice PKB w
I kwartale. Prognozy zakładają jej wzrost do poziomu 0,9% podczas gdy
ostatni odczyt wyniósł 0,6%.
Warto wspomnieć, że umocnienie dolara przełożyło
się również na rynek surowcowy, gdzie obserwujemy spadki cen surowców takich jak
złoto czy ropa. Coraz więcej analityków przewiduje, że ostatnie wzrosty ropy
były szczytem i w najbliższej przyszłości cena powinna spaść nawet w okolice 100
USD.
Realizacja takiego scenariusza uzależniona jest z całą pewności od
zachowania pary EUR/USD. W tym przypadku jednak pomimo dynamicznych spadków z
ostatnich dni sytuacja długoterminowa wciąż daje duże szanse na powrót do
wzrostów.
Mikołaj Kusiakowski
Marcin
Ciechoński
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.