TMS: w tym tygodniu złoty się wahał

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-07-04 17:13

Rynek międzynarodowy

Kurs EUR/USD rozpoczął miniony tydzień od odreagowana wcześniejszych spadków. Noto-wania tej pary zwyżkowały w okolice poziomu 1,1600. Ruch ten był naturalną techniczną korektą, głębokiej zniżki obserwowanej przed dwoma tygodniami. EUR/USD nie zdołał jed-nak pokonać istotnego oporu usytuowanego na 1,1600 i od tego poziomu rozpoczął kolejny ruch do dołu. Silne wsparcie ukształtowało się na poziomie 1,1400.

Ostanie dni przyniosły cały szereg ważnych publikacji danych ekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych i z krajów strefy euro. Informacje napływające z największej gospodarki świat okazały się bardzo zróżnicowane. Szczególny zawód sprawiły inwestorom dane obrazu-jące sytuację panującą na tamtejszym rynku pracy. Comiesięczny raport pokazał bowiem bar-dzo znaczący wzrost stopy bezrobocia. Osiągnęła ona w czerwcu 6,4%, czyli poziom najwyż-szy od dziewięciu lat. Liczba miejsc pracy w sektorze pozarolniczym zmniejszyła się w tym okresie o 30 tys. Publikacja tych informacji przyczyniła się do dość krótkotrwałego osłabienia amerykańskiej waluty.

Sporo ciekawych informacji dostarczyły też publikacje indeksów ISM oraz PMI konstruowa-nych dla gospodarki USA oraz Eurolandu. Przypomnijmy, że są to wskaźniki pokazujące kondycje sektora usług i przemysłu, budowane na podstawie ankiet przeprowadzanych z me-nedżerami ds. logistyki. Wynika z nich wyraźnie, że w gospodarce europejskiej zarówno przemysł jak i sektor usług przeżywają recesję. Natomiast w Stanach Zjednoczonych mieli-śmy w czerwcu do czynienia z bardzo znaczącym wzrostem wskaźnika ISM dla sektora usług. Indeks ten pozostaje wyraźnie powyżej poziomu 50 pkt. co oznacza, że sektor ten prze-żywa zdecydowane ożywienie. Jest to o tyle istotne, że branża usługowa jest odpowiedzialna za wytwarzanie blisko 80 proc. PKB. Odnotujmy, że przemysł największej gospodarki świata nadal przeżywa stagnację. Trzeb jednak jasno podkreślić, że publikowane dane gospodarcze przemawiają na rzecz umocnienia dolara względem euro.

Utrzymujące się na wysokim poziomie notowania EUR/USD nadal wywołują szereg komen-tarzy ze strony polityków i reprezentantów władz monetarnych. W wypowiedziach tych za-czyna być widać wyraźny podział opinii. Reprezentanci Europejskiego Banku Centralnego stoją na stanowisku, że obecny poziom EUR/USD odzwierciedla fundamenty gospodarcze i jest odpowiedni z punktu widzenia długookresowej równowagi makroekonomicznej. Politycy europejscy głoszą jednak coraz częściej opinie o zgubnym wpływie mocnego euro na sytuację tamtejszych eksporterów.

Rynek krajowy

Miniony tydzień upłynął pod znakiem znaczących wahań złotego. Jego Początek zapowiadał znaczącą aprecjację złotego. Kurs USD/PLN po przetestowaniu poziomu 3,94 spadł we wto-rek w okolice poziomu 3,81. Jednak koniec tygodnia przyniósł ponowną deprecjację krajowej waluty i powrót złotego względem dolara do poziomu 3,89. Częściowe uspokojenie obaw o sytuację na rynku węgierskim oraz deklaracje wicepremiera J. Hausnera ożywienia polskiej gospodarki przyniosły znaczące wsparcie dla PLN. Minister pracy i gospodarki zapowiedział, iż w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat będzie trzeba zwiększyć poziom deficytu budżeto-wego co będzie miało na celu pobudzenie polskiej gospodarki. Wicepremier J. Hausner ocze-kuje wejścia Polski do unii monetarnej najpóźniej w 2009 r. Wbrew innym komentarzom wi-cepremier nadal podtrzymał stanowisko w kwestii zwiększenia deficytu budżetowego. W mi-nionym tygodniu Bank Rozliczeń Międzynarodowych ostrzegł kraje kandydujące do strefy euro przed utrzymywaniem zbyt wysokiego poziomu deficytu budżetowego. Może to dopro-wadzić do konieczności zwiększenia restrykcji w polityce pieniężnej poprzez podwyższenie stóp procentowych. Na początku tygodnia NBP opublikował dane o deficycie na rachunku bieżącym. W maju deficyt obrotów bieżących spadł do poziomu 327 mln euro wobec 460 mln w kwietniu. Dobre dane o deficycie to wynik wzrostu eksportu, który wzrósł w pierwszych pięciu miesiącach o 4,7%. Import w tym samym okresie spadł o 2,0%. Dane o deficycie zwiększają oczekiwania inwestorów na ożywienie gospodarcze, na które wskazują także wy-niki produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Według G. Wójtowicza z RPP dane o deficycie potwierdzają ożywienie gospodarcze w Polsce. Deficyt obrotów bieżących wzglę-dem PKB osiągnął poziom 2,8%. Pod koniec tygodnia rynek z uwagą przyglądał się rozmo-wom przedstawicieli rządu z NBP. Spotkanie to nie przyniosło żadnych kluczowych decyzji i dalszy ciąg rozmów będzie prowadzony w przyszłym tygodniu. Jednak z wypowiedzi mini-stra finansów A. Raczko wynika, iż coraz bardziej realny jest kompromis dotyczący wykorzy-stania rezerw NBP. Kolejne spotkanie zaplanowane na przyszły tydzień powinno przynieść decyzję o wykorzystaniu części rezerw walutowych na spłatę części długu zagranicznego. Dla złotego obecnie najważniejsza pozostaje kwestia przyszłorocznego budżetu. Rynki finansowe czekają na rewizję przyszłorocznych założeń budżetowych, które w bardziej dokładny sposób przedstawią plany rządu dotyczące reform finansów publicznych.