To był dobry tydzień dla euro

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2001-12-17 00:00

Ostatni tydzień był zdecydowanie najciekawszy na rynku USD/JPY. Mieliśmy tam do czynienia z minihossą, która wyniosła notowania dolara w stosunku do jena w okolice 127,90 — czyli poziomu najwyższego od października 1998 roku. Równocześnie kurs EUR/JPY znalazł się na wysokości 115,50. Rynek EUR/USD zachowywał się stabilniej, dopiero w czwartek i piątek dało się odczuć większe wahania i ostatecznie nastąpiło wybicie do góry. W jego wyniku euro umocniło się do poziomu 0,9040 — najwyższego od pięciu tygodni.

Bodźcem do gwałtownej wyprzedaży jena stał się tzw. Tankan — indeks mierzący zaufanie japońskich przedsiębiorstw. Publikowany co kwartał przez japoński bank centralny okazał się najniższy od prawie trzech lat. Japońskim przedsiębiorstwom nadal doskwiera ponadto spadek wydatków konsumentów i obniżanie wartości zamówień przemysłowych. W połączeniu ze wstępnymi prognozami rządu, według których obecny rok zakończy się spadkiem PKB o 0,9 proc. (najgorzej od 1980 roku), w następnym kwartale nie ma również szans na uwolnienie się z objęć recesji, co jeszcze wzmaga odwrót zagranicznych inwestorów od japońskich aktywów. Działania te potęguje dodatkowo oczekiwanie na spotkanie władz monetarnych w przyszłym tygodniu, na którym dyskutowana będzie polityka zwalczająca recesję. Powszechnie uważa się, że będą to działania osłabiające jena.

Z punktu widzenia światowej gospodarki istotne było wtorkowe posiedzenie Fed, które zaowocowało jedenastą w tym roku obniżką stóp procentowych do poziomu najniższego od lipca 1961 roku. Wartość głównej stopy wynosi obecnie 1,75 proc. W ten sposób amerykański bank centralny podtrzymał wizerunek najbardziej agresywnego wśród swych światowych odpowiedników. Rozkład głosów na spotkaniu Rezerwy Federalnej 6 listopada wskazuje wszakże, że zbliżamy się powoli do końca tego trendu. Analitycy oczekują jeszcze jednej obniżki stóp o 0,25 punktu procentowego w styczniu 2002 roku, a następnie ich stabilizacji. Rynek amerykańskich papierów skarbowych zaczyna się nawet przygotowywać do zaostrzenia polityki monetarnej w perspektywie rocznej, co może stać się faktem w przypadku wystąpienia ożywienia gospodarczego. W drugiej połowie przyszłego roku jest ono całkiem prawdopodobne.

Wśród wydarzeń następnego tygodnia wyróżnia się publikacja ostatecznej wersji amerykańskiego PKB. Poprzednie wskazywały spadek o 1,1 proc. i takiej właśnie rynek oczekuje w przyszły piątek. Również w piątek Uniwersytet w Michigan ujawni zrewidowany wskaźnik zaufania konsumentów. Spodziewana wartość to 85,6 pkt.

W przyszłym tygodniu zwyżki kursu EUR/USD uważamy za bardzo prawdopodobne. Docelowo powinny one doprowadzić euro do poziomu 0,9120 i dopiero po jego osiągnięciu możemy liczyć na jakąś korektę. Warto jednak pamiętać, że handel w tygodniach przedświątecznych bywa raczej dość płytki, a to pociąga za sobą większą zmienność kursów.