To była nerwowa sesja

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2004-07-20 00:00

Na rynku złotego w poniedziałek od rana panowała nieco nerwowa atmosfera. Dochodziło do dość znacznych wahań cen, co na początku sesji miało zapewne związek z ograniczoną płynnością rynku. Notowania EUR/PLN przebywały pomiędzy 4,4080 a 4,4570, a kurs USD/PLN wahał się w obszarze 3,5450-3,5890. W ciągu dnia polska waluta nie reagowała na korzystne informacje, a po południu, przed podaniem danych dotyczących produkcji przemysłowej, w krótkim czasie straciła około 3 gr do euro i dolara.

Według najnowszego sondażu wyborczego, wzrosło poparcie dla PO oraz PiS. Taka wymarzona przez inwestorów koalicja rządząca znalazłaby zapewne przełożenie na wycenę polskich aktywów finansowych. Interesujące mogą być wyniki kolejnego sondażu, który będzie już uwzględniał poparcie PO dla rządowego projektu ustawy o waloryzacji rent i emerytur. W centrum uwagi znalazły się w poniedziałek wypowiedzi wiceministra Jerzego Hausnera, który podkreślił znaczenie uchwalonej ustawy o waloryzacji rent i emerytur. Zapowiedział też niewielki spadek bezrobocia w najbliższych miesiącach. Zdaniem Jerzego Hausnera, kurs euro względem złotego zbliża się do poziomu równowagi — najbardziej odpowiedniego dla polskiej gospodarki.

Opublikowane o 16.00 dane makroekonomiczne — wzrost produkcji przemysłowej o 15,7 proc. i wzrost cen produkcji sprzedanej (PPI) o 9,2 proc. w ujęciu rocznym — okazały się nieznacznie słabsze od oczekiwań. Rynek nie zareagował na te publikacje. O 16.30 dolar wyceniany był na 3,5780 zł, a euro na 4,4450 zł (odchylenie -5,31 proc.). Do końca tygodnia złoty powinien pozostać dość stabilny. Kurs dolara może wahać się od 3,55 do 3,65 zł, a euro od 4,40 do 4,50 zł.