Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion Doradcy Finasowi:
"Być może wczoraj obserwowaliśmy szczyt paniki na rynku walutowym. Dziś możemy mieć do czynienia z finiszem paniki. Dalsze ruchy na złotym będą w dużej mierze uzależnione od tego czy rząd zdecyduje się na interwencję. Patrząc na nagły odwrót kursu złotego jeszcze przed dzisiejszym południem można sądzić, że już mamy do czynienia z jakąś interwencją. Na razie może ona być tylko słowna. Ale rząd dysponuje wystarczającymi środkami, aby wesprzeć złotego. Mógłby skierować na rynek 7 mld zł środków z unijnych zaliczek, którymi dysponuje. Takie działanie mogłoby skutkować dłuższą korektą obecnego trendu na złotym. Z rynkiem akcji może być jednak inaczej. Tu najwięcej zależy do sytuacji na amerykańskim rynku, a tam nastroje nie napawają optymizmem. Najbardziej niepokojące jest to, że Wall Street nie reaguje na plan pomocowy dla gospodarki USA. Albo mamy do czynienia z opóźnioną reakcją, albo plan jest niewystarczający, bo kryzys jest znacznie poważniejszy".