Rząd i bank centralny Japonii chcą za wszelką cenę przerwać trwający od dwóch dekad okres deflacji w trzeciej na świecie gospodarce. W czwartek Bank Japonii ogłosił zamiar potężnego luzowania pieniężnego, które ma spowodować osiągnięcie za dwa lata 2 proc. inflacji.

- To, co robi Japonia, jest niebezpieczne. Jeśli zaczną to, co zapowiadają, mogą mieć problem z zakończeniem – powiedział Soros w CNBC odnosząc się do osłabienia jena. - Jeśli jen zacznie słabnąć i Japończycy będą chcieli inwestować poza krajem wówczas spadek jena zamieni się w lawinę – dodał.
Tymczasem jen spadł w piątek do najniższej wartości wobec dolara od sierpnia 2009 roku. Kurs dolara wzrósł rano do 97,19 JPY.
W czwartek Bank Japonii poinformował, że będzie kupował co miesiąc aktywa za 7,5 bln JPY (77 mld USD).