To jeszcze nie czas na zakupy

Dorota Sierakowska, DM BOŚ
11-06-2013, 00:00

Bywają takie czasy na rynkach finansowych, kiedy powinno się raczej unikać inwestowania w surowce.

Wierzę, że takie czasy mamy obecnie — to słowa Johna Stephensona, zarządzającego funduszami w First Asset Investment Management. Według Jeffrey’a Currie, szefa analiz surowcowych w banku Goldman Sachs, ceny towarów mają jeszcze potencjał spadkowy w perspektywie rocznej. Twierdzi on, że zboża mogą potanieć jeszcze o kilkanaście procent, natomiast metale szlachetne — o kilka procent. Ewentualne zwyżki cen mogą dotyczyć surowców energetycznych oraz metali przemysłowych.

Światowe instytucje przekonują, że nawet jeśli będziemy mieli do czynienia z ożywieniem w globalnej gospodarce, to wcale nie musi oznaczać to powrotu cen surowców do trwałych zwyżek. Skąd ten pesymizm? Przede wszystkim wynika on z obaw o sporą produkcję wielu towarów i wysoki poziom ich zapasów przy wątłym popycie i zmianie jego struktury w niektórych kluczowych regionach świata.

Pod znakiem zapytania stoi chociażby popyt na surowce w Chinach. Według Eda Morse’a, analityka Citigroup, tegoroczny spadek popytu w tym kraju w największym stopniu przyczyni się do zniżek cen surowców. Wynika to ze zmiany struktury gospodarki Chin, która w coraz mniejszym stopniu będzie stawiać na przemysł, a w coraz większym — na konsumpcję i usługi. Według szacunków banku Barclays, w tym roku tempo wzrostu zużycia miedzi w Państwie Środka spadnie w tym roku do 5,2 proc. w ujęciu rocznym w porównaniu z 6,8 proc. w roku 2012. Inwestorów mogło zaniepokoić także obniżenie prognoz tegorocznej dynamiki PKB w Chinach przez MFW (co nie zmienia faktu, że dynamika ta i tak ma pozostać spora — na poziomie 7,75 proc.).

Oprócz kwestii Chin — czy też szerzej, kwestii popytu — istotnym czynnikiem przyczyniającym się do obaw o spadek cen surowców, jest ich spora podaż. Dotyczy to zwłaszcza ropy naftowej, której coraz więcej produkuje się w USA, a także zbóż, których globalna produkcja w tym roku ma być spora. Według analityków Goldmana Sachsa, zniżkę jeszcze w tym roku będą kontynuować ceny kukurydzy i pszenicy. Przedstawiciele GS prognozują także spadek notowań miedzi ze względu na malejący popyt oraz wysoki poziom zapasów metalu.

Oczekiwania co do przyszłości rynków towarowych nie są więc optymistyczne. A co może przynieść nowy tydzień? Najbardziej prawdopodobny scenariusz to kontynuacja spadków, co wynika z sytuacji technicznej na wykresach większości surowców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / To jeszcze nie czas na zakupy