To JP Morgan stał za "fixingiem cudów"

Andrzej Stec
21-11-2008, 13:26

Zlecenia powodujące fixing cudów pochodziły z biura JP Morgan - ustaliła KNF. Miały zabezpieczać pozycje klienta na rynku futures. Zdaniem Komisji, czyn miał znamiona manipulacji. 

Tydzień temu, w środę od początku sesji indeks WIG20 zniżkował wraz ze zbliżaniem się do końca sesji, osiągając w momencie zakończenia notowań ciągłych poziom 1680,28 pkt, co oznaczało spadek o 9,1 proc. w stosunku do zamknięcia z poprzedniej sesji. W fazie przed zamknięciem na rynek wpłynęło duże koszykowe zlecenie kupna (zlecenia kupna na wszystkie akcje spółek wchodzących w skład indeksu WIG20, odwzorowujące wartościowo udział każdej ze spółek w tym indeksie). Większość ze zleceń została zrealizowana na zamknięciu notowań, powodując gwałtowne wzrosty kursów akcji w tym dniu.

W efekcie indeks WIG20 zakończył dzień ze stratą –4,93 proc., a rzeczywista (liczona pojedynczo) wartość obrotów akcjami z WIG20 wyniosła 725,7 mln zł, co stanowiło 89,6 proc. wartości obrotu wszystkimi akcjami i PDA na tej sesji (809,7 mln zł).

W związku z tak gwałtownym i niespotykanym zachowaniem się indeksu WIG20 (wzrost w fazie fixingu na zamknięcie o 4,17%), niezwłocznie po zakończeniu sesji giełdowej KNF podjął działania mające na celu wskazanie inwestorów odpowiedzialnych za powyższe zdarzenie oraz ustalenie jego okoliczności i motywów działania inwestorów.

Wnioski z postępowania wyjaśniającego KNF są bulwersujące. Okazuje się, że za wszystkim - czyli zleceniem koszykowym na rynek akcji - stoi amerykański JP Morgan.

"Transakcje na rachunku JP Morgan Securities mogły wprowadzić w błąd inwestorów, w szczególności tych, którzy widząc wzrosty spółek z indeksu WIG20 i w efekcie znaczny wzrost tego indeksu dokonali na zamknięciu sesji transakcji kupna kontraktów terminowych na WIG20. O godz. 16:20 w dniu 12 listopada 2008 r. wartość indeksu wynosiła 1757,49 punktów, a kurs kontraktu terminowego na ten indeks FW20Z08 najbliższym terminie wygaśnięcia – tj. w grudniu 2008r.) wyniósł 1672 pkt. Oznaczało to różnicę 85,49 pkt. Kontrakt terminowy jest instrumentem pochodnym, którego cena zaleŜy bezpośrednio od ceny danego instrumentu bazowego (w tym przypadku indeksu WIG20). Tym samym inwestorzy mogli dokonywać transakcji kupna tego kontraktu w godz. 16:20 – 16:30 działając w przekonaniu, iż wartość indeksu jest wartością rynkową, stąd teŜ następnego dnia kurs kontraktu wzrośnie do poziomu
zbliżonego do wartości WIG20. Przemawia za tym fakt, iż na dogrywce zrealizowano znaczący obrót kontraktami FW20Z08 w stosunku do obrotu jaki notowano w tym samym okresie sesji w listopadzie 2008 r. zarówno przed jak i po dniu 12 listopada." - stwierdzają przedstawiciele KNF.

- Zdaniem Urzędu KNF postępowanie osoby działającej w imieniu JP Morgan Securities może być uznane za manipulację instrumentem finansowym, tj. akcjami spółek wchodzących w skład indeksu WIG20 na zamknięciu notowań sesji na GPW w dniu 12 listopada 2008. Dlatego też sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Warszawie – czytamy w komunikacie KNF.

Czy JP Morgan, korzystając z zamieszania, zajmował w feralną środę pozycję krótką na rynku terminowym? Tego KNF nie stwierdziła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / To JP Morgan stał za "fixingiem cudów"