To nie euro stanowi problem

Rafał Antczak
opublikowano: 2011-07-11 00:00

Kryzys gospodarczy zachodnich peryferii UE powinien służyć za memento dla krajów Europy Środkowej (krajów CEED), jeśli będą one podążały ścieżką nieodpowiedzialnej polityki fiskalnej i ekspansji sektora publicznego, w tym biurokracji. Jest to też ostrzeżenie dla związków zawodowych i różnej maści socjalnych populistów, którzy eskalując żądania, doprowadzili zaledwie w ciągu dekady do utraty konkurencyjności kosztowej przez Grecję, Portugalię czy Hiszpanię. Nauka może również płynąć ze wschodnich peryferii UE do starych krajów członkowskich. Przykład Estonii i Węgier, miejmy nadzieję, pokazuje, że kraj w głębokim kryzysie może się z niego wydobyć sam, jeśli tylko istnieje wola polityczna i determinacja społeczna oraz minimum wsparcia zewnętrznego.

Estonia otrzymała obietnicę wstąpienia do strefy euro, co motywowało do reform. Węgry nie otrzymały żadnych obietnic od UE ani nawet moralnego wsparcia, ale wykorzystują wszelkie dostępne rezerwy krajowe, w tym środki ze znacjonalizowanych funduszy emerytalnych, do przeprowadzenia reform fiskalnych i odbudowy dynamiki wzrostu gospodarczego. Przykład Czech i Słowacji pokazuje, że dwie bardzo podobne gospodarki mogą zachowywać się bardzo podobnie w czasie kryzysu mimo posiadania, lub nie, waluty narodowej. Tak więc to nie euro stanowi problem, ale konkurencyjność na poziomie mikroekonomicznym.

Kolejny przykład mogą stanowić biedniejsze kraje regionu Europy Środkowej, np. Bułgaria czy Rumunia, które nie pogrążyły się w jeszcze większym kryzysie, ale wykazały odpowiedzialnością polityczną, a przecież jeszcze niedawno zarzucano krajom regionu nacjonalizm, populizm, zaściankowość.

Na koniec okazuje się, że to Polska przypomina o wartościach, na jakich była zbudowana Unia Europejska. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby to Polska (największy z krajów CEED) potrafiła wskazać krajom Unii ścieżkę reform fiskalnych, deregulacyjnych czy administracyjnych, tak jak to zrobiła w Europie Środkowej w 1989 r. W 2011 r. poprzeczka zawieszona jest jednak wyżej.

Możesz zainteresować się również: