Mając na uwadze że rynki akcji są obecnie w fazie wzrostowej (nie rozstrzygając o charakterze tych wzrostów), wydaje się że rano zwyciężą optymiści i warszawskie indeksy rozpoczną dzień od wzrostów. Dopiero później może pojawić się strach przed realizacją zysków na czołowych europejskich parkietach oraz przed kontynuacją realizacji zysków na Wall Street, czy też strach przed tym, co może przynieść piątkowe wygasanie marcowej serii kontraktów terminowych.
Ewentualna realizacja zysków na GPW w dniu dzisiejszym, będzie jedynie zwykłym cofnięciem rosnącego rynku i nie powinna wpłynąć ani na pogorszenie nastrojów, ani na pogorszenie sytuacji technicznej na wykresach indeksów WIG20 i WIG.
To, jakim wynikiem zakończy się dzisiejsza sesja w Warszawie, w dużej mierze
będzie uzależnione od oczekiwań odnośnie zachowania Wall Street w najbliższych
dniach. W mniejszym stopniu będzie natomiast zależało od licznie dziś
publikowanych raportów makroekonomicznych (m.in. indeks ZEW, inflacja PPI w USA
oraz przeciętne wynagrodzenie i zatrudnienie w Polsce). W ostatnim czasie
bowiem, dane w ograniczonym stopniu kształtują nastroje na giełdach. Uwaga
inwestorów przede wszystkim koncentruje się na informacjach z amerykańskiego i
europejskiego sektora finansowego oraz na przewidywaniach odnośnie zakończenia
recesji w USA.
Sytuacja techniczna na wykresie indeksu WIG20 jest w tej
chwili umiarkowanie pozytywna. Ulegnie ona pogorszeniu dopiero z chwila
przełamania przez ten indeks bariery 1402 pkt., a więc z chwilą zamknięcia luki
hossy z 4 marca Br. (1401,92-1425,10 pkt.). Do tego czasu scenariuszem bazowym
dla WIG20 na najbliższe tygodnie pozostaje wzrost w okolice 1630 pkt., gdzie
barierę podażową tworzy linia poprowadzona po szczytach z września 2008 roku i
stycznia 2009 roku. Od tego jak wypadnie jej test będzie zależało, czy
obserwowana od połowy lutego poprawa nastrojów będzie jedynie kolejną korektą w
trendzie spadkowym, czy też może początkiem końca bessy na GPW.
Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.