Duzi inwestorzy wykorzystują nadarzającą się okazję do kontynuacji wczorajszego odbicia indeksów. Dużym popytem cieszą się walory Telekomunikacji Polskiej i PKN Orlen, które zapewniają większość obrotów.
W pierwszej godzinie sesji łączny handel akcjami tych dwóch spółek wyraził się kwotą około 120 mln zł. Na pozostałe spółki z indeksu WIG20 przypadło tylko 40 mln zł. Łącznie na całym rynku obroty pierwszych 60 minut notowań to 185 mln zł. Jak więc widać, popyt nie rozkłada się na szerokie spektrum spółek, lecz tylko na dwie.
Nie ma jednak co wybrzydzać, taki już jest „urok” warszawskiej giełdy. Przypomnę, że na początku roku, gdy indeksy poprawiały rekordy hossy, popyt też skupiał się przede wszystkim na akcjach lokomotyw dzisiejszego wzrostu. Mniejsze spółki były na marginesie wydarzeń. Tak też jest i dziś. Wystarczy spojrzeć na zachowanie indeksów. WIG20 rośnie o 0,9 proc., a MIDWIG – zyskuje tylko 0,1 proc.
Kontynuację wczorajszego odbicia od tegorocznego dołka ułatwia szereg sprzyjających czynników. Optymizmem nastraja przebieg wczorajszej sesji na Wall Street, gdzie w końcówce kupujący wzięli się w garść i ze sporą nawiązką odrobili straty z wcześniejszych godzin sesji. To z kolei poprawia humory inwestorów po naszej stronie Atlantyku, indeksy giełd Eurolandu zyskują w tempie około 0,7-1 proc.
Na szerokim rynku o drożeją walory Energomontażu Południe, Jutrzenki, Elektrimu czy LZPS Protektor. Nie towarzyszą im jednak duże obroty. Realizują natomiast zyski inwestorzy Arksteela, który w dwóch poprzednich dniach podrożał o ponad 100 proc. Dziś tanieją o ponad 12 proc. Jeszcze więcej traci kurs Alchemii. Spółka ustaliła cenę emisyjną nowych akcji na 3 zł. Wczoraj za jeden walor na GPW płacono 17,25 zł. AS