TP SA: FT pod znakiem zapytania
MSP nie zaprzeczyło ujawnionym wczoraj przez „PB” informacjom, że możliwe jest wpuszczenie do TP SA drugiego — obok France Telecom — inwestora branżowego. Wszystko rozstrzygnie się po 31 lipca, czyli po wygaśnięciu opcji Francuzów na dokupienie 10 proc. akcji operatora. Zostało pięć dni.
Ministerstwo skarbu nie zaprzeczyło wczorajszym doniesieniom „Pulsu Biznesu”. Podało jedynie, że jeśli France Telecom nie wykorzysta swojej opcji zakupu akcji TP SA do końca tego miesiąca, to resort bez przeszkód będzie mógł zdecydować, co zrobić z tymi akcjami. Według naszych informacji, w grę może wchodzić sprzedaż posiadanego przez SP pakietu akcji TP SA inwestorowi branżowemu. Zdaniem naszych informatorów, szefowa MSP bardzo poważnie rozważa taką możliwość i specjalnie się z tym nie kryje. Część naszych rozmówców przekonuje jednak, że jest to jedynie zagrywka, mająca na celu zmobilizowanie FT do podwyższenia ceny za akcje TP SA. Według pierwotnych uzgodnień z 2000 r. MSP miało dostać około 38 zł za jedną akcję TP SA. Teraz FT oferuje 25 zł, co i tak oznacza 50-proc. premię do obecnej ceny giełdowej.
— Do 31 lipca Francuzi mają czas na podjęcie decyzji, a po 31 lipca Skarb Państwa może swobodnie dysponować akcjami. Możemy przyjąć różne rozwiązania zgodnie z regułami ekonomii i zdrowego rozsądku — powiedziała wczoraj Reutersowi Beata Jarosz, rzecznik MSP.
W wypowiedzi dla PAP dodała, że niczego nie można wykluczyć po 31 lipca. Po tej dacie MSP przy sprzedaży akcji TP SA będzie się kierować interesem ekonomicznym.
— Jeśli MSP chce się kierować interesem ekonomicznym, to wykluczona jest sprzedaż akcji TP SA na giełdzie — twierdzi analityk zachodniego banku.
Tymczasem dotarliśmy do listu, który przedstawiciele FT i Kulczyk Holding 20 lipca wysłali do MSP. Oprócz potwierdzenia gotowości współpracy z SP w tej sprawie, wynika z niego, że strony nie doszły do porozumienia. Przedstawiciele konsorcjum napisali, że „z przyjemnością spotkaliby się z SP w celu gruntownego przedyskutowania tej kwestii i osiągnięcia — jak mają nadzieję — wspólnego stanowiska”.



