Czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie zakończyła się umiarkowanymi zmianami indeksów. Dwukrotnie wzrosły natomiast obroty. Ożywienie handlu widoczne było szczególnie w pierwszej fazie notowań. Działo się tak za sprawą rekordowej wymiany akcji Telekomunikacji Polskiej, która wywołała popyt także na papiery innych dużych spółek. Niestety, z rynku dość szybko „zeszło powietrze” i w drugiej fazie notowań panowała dość senna atmosfera.
Otwarcie czwartkowych notowań na GPW nie przyniosło dużych zmian. Dość szybko dało się jednak zauważyć gwałtowny wzrost obrotów na akcjach Telekomunikacji Polskiej. Mimo dość umiarkowanego wzrostu, kurs papierów spółki znalazł się na najwyższym poziomie od grudnia ubiegłego roku. Po dwóch godzinach sesji obroty na akcjach TP SA przekroczyły 100 mln zł i wydawało się, że dojdzie do powtórki z 14 maja, kiedy na warszawskim parkiecie pojawił się popyt, który mocno pociągnął rynek w górę. Część inwestorów uwierzyła, że tak może być. Widać to było po rosnącym popycie na papiery blue chipów. Niestety, dość szybko okazało się, że za wymianą akcji TP SA stoją zakłady Cegielskiego, które sprzedały w czwartek prawie 2,5 mln akcji spółki. Popyt, który wyprowadził WIG20 w okolice oporu na poziomie 1180 pkt, całkowicie wytracił impet. Akcje TP SA, sprawcy zamieszania, zakończyły notowania bez zmiany kursu.
Drugą spółką, na której zanotowano w czwartek rekordowe obroty, była Netia. W pierwszej fazie sesji na „nowych” akcjach telekomu przeprowadzono dwie duże transakcje, w wyniku których właściciela zmieniło prawie 5 mln papierów. Akcje Netii wyraźnie drożały do końca notowań. Wzrostowi popytu na nie sprzyjało przyjęcie przez radę nadzorczą pięcioletniej strategii spółki. Przewidziano w niej m.in. dwucyfrowy wzrost corocznej sprzedaży oraz poprawę marż.
Wzrostem kursu wyróżniało się Pekao. Inwestorzy zignorowali doniesienia prasowe o sporze między zarządem banku i związkami zawodowymi. Popytem cieszyły się również akcje BRE Banku. W obliczu wysokiej ubiegłorocznej straty jego akcjonariusze słusznie uznali, że wypłata dywidendy za 2002 rok nie ma sensu.
Od początku sesji wyraźnie rosły kursy dystrybutorów leków, PGF i Prospera. BDM PKO BP zalecił w ostatnim raporcie kupno ich akcji.
Wyraźnym spadkiem kursu kończył sesję PKN Orlen. Na początku notowań akcje spółki drożały, co wiązało się z euforią wywołaną przez TP SA oraz wiadomością o sprzedaży przez płocki koncern 35 proc. udziałów w NOM za 111,5 mln zł.
Na czwartkowej sesji doszło do korekty kursów mniejszych spó- łek, cieszących się ostatnio dużym popytem. Inwestorzy realizowali zyski na akcjach Stalprofilu. Spadła wyraźnie cena drożejących w środę, przy rekordowo wysokich obrotach, papierów Ropczyc. W dół poszedł kurs Dębicy, co wywołały spekulacje na temat możliwości wyjścia Goodyeara ze spółki.