Trakcja na bocznym torze

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2014-06-26 00:00

Układanie torowisk ma potencjał i nie mniej rodzajów ryzyka. Te ostatnie generuje zwlekanie z przetargami przez PKP.

Jeszcze tylko dziś i jutro inwestorzy indywidualni mogą zapisywać się na akcje Torpolu. Po zakończeniu procesu budowy księgi popytu wśród instytucji cenę emisyjną ustalono na 8 zł. To maksimum widełek cenowych, których dolna granica sięgała 6,75 zł. Wynik book buildingu sugeruje spore zainteresowanie akcjami ze strony inwestorów instytucjonalnych. Tymczasem notowany już na giełdzie wykonawca torowisk co i rusz otrzymuje rekomendacje z zaleceniem „sprzedaj”. Dla Trakcji PRKiI wydali je ostatnio analitycy DM Banku BPS, Erste, DM Banku Zachodniego WBK i DI Investors.

None
None

— Ryzykiem dla portfela zamówień są kontrakty zdobywane w 2010 r., bardzo często pozyskane poniżej budżetu inwestora. Zwracamy uwagę na ryzyko opóźnień w realizacji powyższych projektów, jak również ich niską rentowność — tłumaczy Marek Szymański, analityk DI Investors.

Czas mija

Sytuacja w branży budownictwa drogowego była w pewnym momencie tak zła, że upadł Poldim — budująca drogi spółka zależna Trakcji. Spore nadzieje wiązano jednak z kontraktami kolejowymi, rozpisywanymi na podstawie pieniądzy z unijnej perspektywy finansowej 2014-20. — Spodziewano się, że rynek kolejowy wreszcie ruszy i będzie to dobry okres dla spółek budujących tory, bo przyrost mocy przerobowych będzie mniejszy niż zamówień — wyjaśnia Tomasz Duda, analityk Erste Group.

 

Rozpisywanie przetargów wciąż się jednak opóźnia. To powoduje, że ich wpływ na wyniki Trakcji trudno oszacować. Według Tomasza Dudy, dopiero za 4-5 miesięcy będzie to można realnie ocenić.

— Niewiadomą pozostaje jednak skuteczność zdobywania zamówień przez poszczególne spółki oraz poziom konkurencji, a tym samym rentowność tych kontraktów — mówi Marek Szymański.

— Zachodzi obawa, że brak nowych kontraktów kolejowych rozpisywanych przez PKP na lata 2015-16 wpłynie negatywnie na portfele zamówień spółek zajmujących się budownictwem kolejowym. Aby liczyć na poprawę tej sytuacji, PKP muszą szybko zacząć rozpisywać przetargi z nowej perspektywy unijnej. Ale nawet jeśli tak się stanie, to kontraktowanie w formule projektuj i buduj sprawi, że ich realizacja rozpocznie się najwcześniej w 2016 r. — zaznacza Konrad Strzeszewski, analityk Espirito Santo Investment Bank.

Ryzykowna neutralność

Pod koniec maja Konrad Strzeszewski wydał dla Trakcji rekomendację „neutralnie”.

— Spółka zbudowała silny portfel zamówień na 2014 r. Kurs spółki powinien być wspierany dobrymi wynikami drugiego i trzeciego kwartału 2014 r. W tych kwartałach powinna też budować portfel zamówień na kolejne lata. Zakładam, że dzięki pozyskaniu dodatkowych kontraktów o wartości 500-600 mln zł z rynku litewskiego oraz kilku mniejszych kontraktów na rynku polskim spółka w 2015 r. utrzyma portfel zamówień na poziomie z 2014 r. Niezrealizowanie tego celu będzie powodem do obniżenia rekomendacji — tłumaczy Konrad Strzeszewski.