Transfery tokenów można sprawdzić

Rynek znalazł nowy sposób pozyskiwania finansowania, który rozwija się w zawrotnym tempie. Na razie nadzorca może go jedynie obserwować z boku i edukować inwestorów.

W środę Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała komunikat, w którym uczula uczestników rynku kryptowalutowego przed rodzajami ryzyka związanymi z inwestowaniem w tzw. tokeny — odpowiednik oferty publicznej, sprzedawany przez firmy, które szukają finansowania na swoją działalność. Czym jest Initial Coin Offering (ICOs)? Można porównać go do popularnego crowdfundingu, czyli finansowania społecznościowego, gdzie kupuje się pomysł, a nie gotowy produkt. Jeśli firma osiągnie zysk, podzieli się nim z inwestorami — „dywidenda” wróci do nich w postaci tokenu, czyli vouchera, który może spieniężyć.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

Nowa ekonomia

Ten młody sposób finansowania rozwija się w zawrotnym tempie — w ciągu dziewięciu ostatnich miesięcy w tokeny zainwestowano 3 mld USD. Chętnie korzystają z niego wschodzące firmy, ponieważ nie jest obarczony limitami transferowymi — każdy ma prawo zainwestować dowolną kwotę. W ten sposób finansują się również polskie znane projekty. Platforma marketingowa Indahash, założona w zeszłym roku m.in. przez Barbarę Sołtysińską, założycielkę LifeTube, wyemitowała tokeny w listopadzie tego roku. Firmie zaufał m.in. zamknięty fundusz inwestycyjny Trigon. Natomiast firma Golem, która chce sprzedawać moc obliczeniową komputerów, pozyskała przez ICOs 40 mln zł na realizację swojego pomysłu na biznes.

KNF edukuje Polaków

ICOs zbudowane jest na blockchainie, dlatego za tokeny można płacić wyłącznie wirtualnymi walutami. Rynek nie jest regulowany, dlatego pojawia się na nim wiele podejrzanych firm, które mocno promują swoje pomysły na biznes w internecie i mediach społecznościowych. KNF nie nadzoruje, ale obserwuje nowe technologie i ostrzega, że inwestycje w ramach ICOs są wysoce ryzykowne — poszkodowani, którzy stracą pieniądze na tym rynku, będą zdani sami na siebie. Środowy komunikat jest przedsmakiem kampanii informacyjnej dotyczącej kryptowa-

lut, o czym „PB” informował w artykule „KNF bierze się za kryptowaluty” z 20 listopada. Branża pozytywnie ocenia działania KNF. — Komunikat Komisji jest ostrożny i standardowy, podobny do publikowanych przez nadzorców w Wielkiej Brytanii czy Unii Europejskiej — komentuje Paweł Kuskowski, prezes Coinfirmu, firmy, która jako

jedyna na świecie stworzyła narzędzia do weryfikacji transferów poprzez system ICOs. Współpracuje m.in. z PKO BP. W miniony piątek komunikat w podobnym tonie wydał również nadzorca z Singapuru, który jest zwolennikiem pozyskiwania pieniędzy za pomocą emitowania tokenów, pod warunkiem że projekty są przygotowane rzetelnie.

Na co powinni zwracać uwagę uczestnicy rynku kryptowalutowego, którzy inwestują w tokeny? Zdaniem eksperta, trzeba znać ten rynek, a ponadto zawsze trzeba wczytać się w ofertę firmy. Sprawdzić, czy podmiot istnieje oraz jakie nazwiska stoją za danym projektem.

— Nieweryfikowalną ofertę należy odrzucić — radzi Paweł Kuskowski.

Brak odpowiednich przepisów dotyczących ICOs przyciąga oszustów, którzy mogą tą drogą trasferować pieniądze z nielegalnych źródeł.

— Pomagamy firmom odpowiedzialnym za emisję tokenów spełnić obowiązki wynikające z przepisów o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy, aby nie naraziły siebie ani nieświadomych inwestorówna tego typu ryzyko — mówi prezes Coinfirmu. Jego firma nawiązuje współpracę z prywatnymi bankami w Szwajcarii i na Gibraltarze, które przyjmują pieniądze pozyskane w ramach ICO od start- -upów. Nazwy jednak na razie nie chce ujawniać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Transfery tokenów można sprawdzić