Travelplanet gotowy na kryzys

Małgorzata Grzegorczyk
09-02-2009, 00:00

Firma zaczęła restrukturyzację, gdy w Polsce nikt nie wierzył w kryzys, i zakończyła ją, gdy wszyscy zaczęli się bać.

Załamania nie dostrzegają jednak konkurenci

Firma zaczęła restrukturyzację, gdy w Polsce nikt nie wierzył w kryzys, i zakończyła ją, gdy wszyscy zaczęli się bać.

Według DM PKO BP, w 2008 r. firma Travelplanet.pl miała 0,1 mln zł zysku, a w tym roku ma być lepiej, choć koniunktura się pogorszyła. Zarząd nie komentuje, ale wygląda na to, że nie będzie źle.

— Zredukowaliśmy koszty stałe na poziomie 15 proc. rocznych przychodów, czyli o około 2,5 mln zł — podkreśla Tomasz Moroz, prezes Travelplanet.pl.

Firma, która w ostatnich kilkunastu miesiącach sporo wydawała na projekty informatyczne, zmniejszyła inwestycje o 1 mln zł.

W ostatniej chwili

Cięcia zaczęły się w październiku.

— Już wtedy zauważyliśmy, że dynamika sprzedaży spadła z ponad 30 proc. do kilkunastu. Stwierdziliśmy, że kryzys pojawi się niebawem w Polsce i będzie bardzo dotkliwy dla naszej gospodarki. Było to w momencie, gdy analitycy twierdzili, że Polska jest wyspą, której nie grozi poważniejsze załamanie gospodarcze — podkreśla szef giełdowej spółki turystycznej.

Nie zgadzają się z nim konkurenci.

— Szacujemy, że nasz zysk z 2008 r. sięgnie 600 tys. zł, to 600 proc. wyniku Travelplanet.pl. Szeroko promowany kryzys postrzegamy raczej jako szansę na wzmocnienie naszej pozycji — mówi Mateusz Kazieczko, prezes portalu turystycznego EasyGo.pl.

Z kolei Tomasz Moroz wytyka EasyGo.pl, że nie sprzedaje przez internet, jak Travelplanet.pl, tylko przez konsultantów, menedżerowie są jednocześnie współwłaścicielami spółki i ich pensje nie są rynkowe, a w 2007 r. firma nie inwestowała.

Prezes poprosił o obniżkę

Program oszczędności w Travelplanet.pl polegał głównie na cięciu kosztów osobowych, które stanowią 50-60 proc. całkowitych kosztów firmy, oszczędnościach w administracji i programach inwestycyjnych. W ostatnich miesiącach pracę straciło 35 ze 165 pracowników. Zarząd obciął też swoje pensje: prezesa o 40 proc., a wiceprezesa o 30 proc. Ten ostatni niedawno złożył rezygnację z tego właśnie powodu. Płace pozostałych pracowników zostały zamrożone i uzależnione — we wszystkich pionach — od sprzedaży.

Punkt widzenia

Program oszczędnościowy firma Travelplanet.pl zakończyła pod koniec stycznia.

— Czyli w momencie, gdy większość firm zaczęła dopiero rozumieć, że mamy kryzys — zaznacza Tomasz Moroz.

Ale niektórzy w ogóle nie widzą kryzysu w e-turystyce.

— W EasyGo.pl przewidujemy wzrost w całym 2009 r. Systematycznie rozwijamy firmę, rozbudowujemy wewnętrzne systemy, zwiększamy, a nie redukujemy liczbę pracowników. W tym roku przybędzie ich 40 — mówi Mateusz Kazieczko.

Eksperci szacują sprzedaż Travelplanet.pl w 2008 r. na ponad 155 mln zł, Wakacje.pl na 95 mln zł, a EasyGo.pl na 50 mln zł.

Małgorzata Grzegorczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Travelplanet gotowy na kryzys