Trebord ucieka od masowej produkcji

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2014-01-17 00:00

Powrót do korzeni — brzmi dobrze, ale czy sprawdza się w biznesie? Na własnym przykładzie testują to właściciele spółki Trebord.

Właściciele spółki Trebord — Jacek Augustyniak i Tomasz Jęsiek — postawili na produkcję ekskluzywnych, drewnianych stołów jadalnianych i kawowych. Z ofertą wychodzą do klienta uciekającego od masowości… za co w tym przypadku zapłacić trzeba nawet 10 tys. zł.

Tomasz Jęsiek i Jacek Augustyniak, współwłaściciele firmy Trebord, postawili na połączenie natury z designem. Teraz dla swoich ręcznie robionych stołów szukają odbiorców za granicą. [FOT. ARC]
Tomasz Jęsiek i Jacek Augustyniak, współwłaściciele firmy Trebord, postawili na połączenie natury z designem. Teraz dla swoich ręcznie robionych stołów szukają odbiorców za granicą. [FOT. ARC]
None
None

— Spod naszych rąk nigdy nie wychodzą dwa identyczne stoły, ponieważ ich kształt tworzy sama natura — argumentuje Jacek Augustyniak. Jak twierdzi, o luksusie ich wyrobu świadczy przede wszystkim blat, element o nieregularnym kształcie, zachowujący naturalne pęknięcia, a jednocześnie o gładkiej i przyjemnej w użytkowaniu fakturze. Projektanci i jednocześnie rzemieślnicy wykorzystują drewno takich gatunków, jak dąb, akacja, olcha czy sekwoja.

Obróbka ręczna trwa nawet do czterech tygodni. Firma ma salony sprzedaży w Poznaniu, Warszawie, Zielonej Górze, Sopocie, Wrocławiu i Bydgoszczy — w tym zakresie Trebord współpracuje z salonami designerskimi, m.in. House & more, Ipnotic Design Store, Damnet, Living Art. W nich dostępne są modele pokazowe i próbki drewna, z których następnie wykonuje się indywidualne zamówienia.

Właściciele spółki planują już ekspansję na rynki zachodnie, prowadzą rozmowy z salonami w Austrii, Francji i Włoszech. Zastanawiają się też nad rozpoczęciem ręcznej produkcji również dodatkowych elementów wystroju wnętrz.