Właściciele spółki Trebord — Jacek Augustyniak i Tomasz Jęsiek — postawili na produkcję ekskluzywnych, drewnianych stołów jadalnianych i kawowych. Z ofertą wychodzą do klienta uciekającego od masowości… za co w tym przypadku zapłacić trzeba nawet 10 tys. zł.
![Tomasz Jęsiek i Jacek Augustyniak, współwłaściciele firmy Trebord, postawili na połączenie natury z designem. Teraz dla swoich ręcznie robionych stołów szukają odbiorców za granicą. [FOT. ARC]
Tomasz Jęsiek i Jacek Augustyniak, współwłaściciele firmy Trebord, postawili na połączenie natury z designem. Teraz dla swoich ręcznie robionych stołów szukają odbiorców za granicą. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/78b0f13d-7de7-4799-8ed4-9ac281e250ac/81b8fe90-8bd1-5573-901e-dcbb5bb5de4b_w_830.jpg)
— Spod naszych rąk nigdy nie wychodzą dwa identyczne stoły, ponieważ ich kształt tworzy sama natura — argumentuje Jacek Augustyniak. Jak twierdzi, o luksusie ich wyrobu świadczy przede wszystkim blat, element o nieregularnym kształcie, zachowujący naturalne pęknięcia, a jednocześnie o gładkiej i przyjemnej w użytkowaniu fakturze. Projektanci i jednocześnie rzemieślnicy wykorzystują drewno takich gatunków, jak dąb, akacja, olcha czy sekwoja.
Obróbka ręczna trwa nawet do czterech tygodni. Firma ma salony sprzedaży w Poznaniu, Warszawie, Zielonej Górze, Sopocie, Wrocławiu i Bydgoszczy — w tym zakresie Trebord współpracuje z salonami designerskimi, m.in. House & more, Ipnotic Design Store, Damnet, Living Art. W nich dostępne są modele pokazowe i próbki drewna, z których następnie wykonuje się indywidualne zamówienia.
Właściciele spółki planują już ekspansję na rynki zachodnie, prowadzą rozmowy z salonami w Austrii, Francji i Włoszech. Zastanawiają się też nad rozpoczęciem ręcznej produkcji również dodatkowych elementów wystroju wnętrz.