- W okresach, kiedy rosnące ceny surowców grożą skokiem inflacji, wszystkie banki centralne muszą przeczekać okres podwyższonego wzrostu cen i pilnie śledzić, czy nie pojawiają się efekty drugiej rundy [takie, jak nasilenie presji płacowej – red.]. Tak właśnie czynimy – powiedział Trichet w wywiadzie dla Wall Street Journal.
Na początku miesiąca prezes EBC zaostrzył swoją retorykę, po tym, jak inflacja w strefie euro podskoczyła powyżej celu inflacyjnego. Rynki zareagowały znaczącym umocnieniem euro względem dolara. Od tego czasu tonował jednak swoje wypowiedzi, podkreślając, że rynek nadinterpretował jego słowa i sugerując, że główna stopa procentowa powinna pozostać na rekordowo niskim poziomie 1 proc.