Pytanie czy dziś podobną niespodziankę sprawi publikacja lutowych danych nt. zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA? Sądząc po ostatnich odczytach ADP, czy też mając na uwadze spadek liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych do najniższego poziomu od 2,5 roku, należy sądzić, że może to mieć miejsce. Rynek dostałby ostatni element potwierdzający ożywienie w amerykańskiej gospodarce. Jednocześnie byłby to pierwszy krok ku rozpoczęciu dyskusji o stopach również w USA.
Jastrząb Trichet
Posiedzenie EBC było wydarzeniem czwartku na rynkach finansowych. Rynek
wprawdzie nie oczekiwał podwyżki stóp procentowych, ale zakładał pewne
zaostrzenie retoryki przez bank centralny i jednoczesnej korekty w górę
szacunków inflacji na ten rok. Tymczasem Jean-Claude Trichet wysłał mocny
jastrzębi sygnał.
Podwyżka stóp procentowy na następnym posiedzeniu jest
możliwa, ale nie przesądzona powiedział na konferencji prasowej po posiedzeniu
ECB, szef tej instytucji (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19708). Rynek
odebrał to jako zapowiedź podwyżki stóp już w kwietniu. Szczególnie, że
równocześnie zostały wyraźnie podwyższone prognozy inflacji na ten rok, które
dodatkowo nie uwzględniają ostatniego skoku cen ropy. Użycie w komunikacie słów
o wzmożonej czujność (strong vigilance), co w przeszłości zapowiadało podwyżkę
na następnym posiedzeniu, dodatkowo potwierdza tę tezę.
Trichet wzmocnił euro, ale potencjał stosunkowo ograniczony
EUR/USD zareagował zdecydowanym wzrostem na słowa Tricheta. W ciągu
kilkunastu minut kurs skoczył z 1,3850 do 1,3975 dolara, testując najwyższe
poziomy od 4 miesięcy i pozostawiając w tyle lutowy szczyt na 1,3861
dolara.
W najbliższym czasie kwestia kwietniowej podwyżki, która jak się
oczekuje będzie początkiem cyklu (w tym roku prognozowane są 3 podwyżki), może
jeszcze być rozgrywana, windując notowania EUR/USD na wyższe poziomy. Jednak
potencjał wzrostowy wydaje się już znacznie ograniczony. Przede wszystkim
dlatego, że silniejsze zaostrzenie polityki monetarnej w Strefie Euro jest już w
cenach. O ile ekonomiści i analitycy dopiero po wczorajszej decyzji zmienili
oczekiwania co do liczby i skali podwyżek, to rynek terminowy już wcześniej
wycenił 3 podwyżki w tym roku. Dyskontowanie kolejnych byłoby pewną aberracją.
Tu już nie ma potencjału. Dlatego w naszej ocenie prawdopodobieństwo trwałego
wybicia EUR/USD powyżej listopadowego maksimum (1,4280), które jest pierwszym
liczącym się średnioterminowym oporem dla tej pary
(http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19707), jest w najbliższym miesiącach
mniejsze niż 50%
Potencjał po stronie dolara
Taki potencjał aprecjacyjny istniej natomiast po stronie zmian w polityce
Rezerwy Federalnej. Jak pokazuje ankieta agencji Reutera, pierwszej podwyżki
stóp procentowych w USA oczekuje się dopiero pod koniec roku. Tymczasem od kilku
miesięcy płyną z amerykańskiej gospodarki sygnały systematycznej poprawiającej
się sytuacji. Doskonale to obrazują przykłady z tego tygodnia: indeks Chicago
PMI najwyżej od lipca 1988 roku, indeks ISM dla przemysłu najwyżej od maja 2004,
indeks ISM dla usług najwyżej od sierpnia 2005 roku, a liczba wniosków o zasiłek
dla bezrobotnych najniższa od 2,5 roku.
Do tej układanki brakuje w zasadzie
jednego elementu. Zdecydowanego wzrostu zatrudnienia w amerykańskim sektorze
pozarolniczym. W ostatnich miesiącach przeszkodziła ostra zima, ten czynniki
jednak już się nie powtórzy. Dlatego nie tylko nie będzie zaskoczenia, jeżeli w
lutym przybędzie ponad 200 tys, nowych miejsc pracy, ale nie będzie też
zaskoczenia gdy w kolejnych miesiącach przyrost ten będzie utrzymywał na
podobnym poziomie. Szczególnie, że prognozowana przez Fed na ten rok dynamika
PKB na poziomie 3,4-3,9%, uzasadnia takie oczekiwania.
Mając na uwadze
oczekiwaną wyraźną poprawę na rynku pracy w USA, należałoby jednocześnie
oczekiwać nieco lepszej sytuacji na tamtejszym rynku nieruchomości oraz
pojawienia się symptomów inflacji. Stąd już tylko krok do dyskusji nt. podwyżek
stóp procentowych.
Portugalia – jeszcze jeden element układanki
Perspektywa wzrostu EUR/USD w kierunku listopadowych szczytów, jaki może mieć miejsce w związku z podwyżką stóp przez ECB w kwietniu, jawi się jako ostatni akord wzrostów zapoczątkowanych na EUR/USD w czerwcu 2010 roku. Kolejnym czynnikiem, który może utwierdzać w tym przekonaniu, jest prawdopodobny powrót tematu kłopotów Portugalii w związku z dalszym wzrostem rentowności jej obligacji (efekt podwyżek stóp, obecnie rentowność portugalskich 10-latek kształtuje się na poziomie 7,7%) i związanych z tym kłopotów z finansowaniem długu. Jak również w związku z kwietniowym wykupem długu przez Portugalię (w tym samym miesiącu dług wykupi też Hiszpania).
Piątkowe kalendarium czyli rynek pracy w centrum uwagi
Tak jak wydarzeniem czwartku było posiedzenie Europejskiego Banku
Centralnego, tak wydarzeniem piątku będzie publikacja miesięcznych danych o
sytuacji na rynku pracy w USA. Oczekuje się, że w lutym stopa bezrobocia
wprawdzie wzrośnie do 9,1% z 9% przed miesiącem, ale zatrudnienie w sektorze
pozarolniczym będzie wyższe o 185-218 tys. miejsc pracy.
Inwestorzy dziś też
będą cały czas wyczuleni na informacje płynące z Libii i innych państw Afryki
Północnej i Bliskiego Wschodu. Poznają też styczniowe dane o zamówieniach w
amerykańskim przemyśle.
Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers Dom Maklerski
S.A.