Stało się to, w co wątpili specjaliści branży morskiej. Linia żeglugowa Maersk ogłosiła, że do gdańskiego terminalu DCT zostanie przedłużona linia kontenerowa, łącząca Szanghaj z Europą Zachodnią - entuzjazmuje się portalmorski.pl.
Do tej pory na Bałtyk wpływały jedynie kontenerowe feedery, a więc statki dowozowe, rozwożące towary z oceanicznych hubów (portów węzłowych), zlokalizowanych nad Morzem Północnym. Teraz jednym z takich globalnych centrów dystrybucyjnych stanie się Gdańsk, a konkretnie - Głębokowodny Terminal Kontenerowy DCT, wraz z powstającym w jego sąsiedztwie centrum logistycznym.
Na czym polega istota hubów, czyli portów węzłowych? Przewożąc ogromne ilości kontenerów z Dalekiego Wschodu do Europy, operatorom opłaca się wykorzystywać jak największe statki (ekonomia skali), które w dodatku nie powinny zbyt często zatrzymywać się po drodze (dodatkowe koszty i strata czasu) i powinny być maksymalnie załadowane. Do niedawna po rozładowaniu towaru w dużych portach Morza Północnego nie opłacało się dalej płynąć dużym kontenerowcem na Bałtyk, gdyż na końcowym odcinku statek niepotrzebnie woziłby powietrze. Bardziej opłacalne było rozładowanie kontenerów np. w Hamburgu, Rotterdamie lub Antwerpii i przerzucenie "pudełek", przeznaczonych dla krajów bałtyckich, na mniejsze statki, kolej lub ciężarówki. Jednak, wraz ze wzrostem wymiany handlowej w krajach Europy Wschodniej, okazało się, że część połączeń transkontynentalnych opłaca się realizować bezpośrednio w relacji z morzami dotychczas uznawanymi za peryferyjne. I tak, pierwszy "hub" w tej części Europy powstał kilka lat temu w rumuńskiej Konstancy nad Morzem Czarnym, a teraz na podobnej drodze jest Gdańsk.
To wszystko oznacza jakościowy skok dla Trójmiasta i całkowite przemeblowanie na portowej mapie Europy Bałtyckiej. Jeżeli w ślad za Maerskiem pójdą i inni operatorzy, na co się zanosi, Trójmiasto stanie się ogólnobałtyckim centrum dystrybucyjnym. To właśnie tutaj będzie się przywozić chińskie kontenery, które następnie, przeładowane na mniejsze statki, będą rozwożone do Skandynawii, Rosji, Litwy, Łotwy czy Estonii, a załadowane na kolej i ciężarówki - będą trafiać również do krajów Grupy Wyszehradzkiej, na Zachodnią Ukrainę i Białoruś.
