Trudne czasy sprzyjają branży

Barbara Warpechowska
opublikowano: 25-02-2010, 00:00

Największą szansę na rozwój rynku firmy outsourcingowe widzą w energetyce, przemyśle ciężkim i chemicznym oraz w administracji publicznej.

Outsourcing może się stać jedną z polskich specjalności

Największą szansę na rozwój rynku firmy outsourcingowe widzą w energetyce, przemyśle ciężkim i chemicznym oraz w administracji publicznej.

Na tle innych sektorów gospodarki większość firm z branży BPO (Business Process Outsourcing) w Polsce zanotowała dobre wyniki finansowe. Spółki outsourcingowe nie doświadczyły masowego odpływu klientów czy problemów z utrzymaniem rentowności.

— Specyfika umów outsourcingowych, które najczęściej mają charakter wieloletni, powoduje, że bardzo trudno zrezygnować z takiej usługi z dnia na dzień. Gdy zmniejsza się liczba operacji, np. z powodu utraty przez usługobiorcę znacznej części klientów, skala usługi jest najczęściej dostosowywana do jego bieżących potrzeb. Branżę BPO ominął dzięki temu problem odpływu kontrahentów, dotykający wiele innych sektorów — podkreśla Konrad Rochalski, prezes ArchiDoc.

Redukować koszty

Łukasz Gajewski, prezes Target BPO Poland oraz Fundacji Instytut Outsourcingu, uważa, że kryzys nawet sprzyjał rozwojowi branży.

— Spowolnienie gospodarcze inspiruje przedsiębiorców do myślenia w kategoriach większej efektywności i optymalizacji kosztów. Outsourcing okazał się doskonałym narzędziem redukcji kosztów z zachowaniem takiego samego czy nawet wyższego poziomu jakości usług — twierdzi Łukasz Gajewski.

Korzystanie ze wsparcia zewnętrznych ekspertów stało się na tyle popularne, że polski sektor centrów usług wspólnych SSC jest wyceniany już na ponad 2 mld USD rocznie. Bardzo szybko rozwija się również wewnętrzny rynek usług BPO.

W 2009 r. zapadło wiele spektakularnych decyzji o umieszczeniu w Polsce nowych centrów zagranicznych firm i zawarto nowe interesujące kontrakty. W czwartym kwartale o inwestycjach poinformowały m.in. firmy: IBM, McKinsey, Hewitt Associates, Capgemini, Shell, Sony Pictures Entertainment. Podpisano również duże umowy, np. o współpracy Infosys BPO Poland ze światowym potentatem branży wydobywczej Rio Tinto.

Miasta konkurują, próbując ściągnąć takie inwestycje do siebie. Widać to bardzo wyraźnie w zabiegach wielu Specjalnych Stref Ekonomicznych.

Konsolidacja branży

Od kilku lat rynek systematycznie rośnie. Dostawcy usług wchodzą w nowe sektory i branże, zaczynają oferować coraz bardziej kompleksowe i specjalistyczne usługi, np. Trade Promotion Management, czyli obsługę finansową promocji. Dzięki temu umacnia się ich pozycja, zarówno w skali europejskiej, jak i światowej.

W ostatnim roku pojawili się krajowi liderzy w różnych obszarach outsourcingu: sprzedaży, archiwizacji, konsultingu czy księgowości. Liczące się na polskim rynku firmy zaczęły się też jednoczyć w organizacje branżowe. W maju powstał Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych w Polsce (ABSL), zrzeszający największe centra usług BPO. Organizacja podpisała porozumienie z Ministerstwem Gospodarki i z PAIiIZ, stając się partnerem rządu w prowadzeniu polityki wspierającej sektor usług biznesowych. Z kolei w październiku powołano Fundację Instytut Outsourcingu, która zajmuje się promocją, edukacją i doradztwem.

Krystian Bestry, dyrektor zarządzający Infosys BPO Poland, uważa, że to dopiero początkowa faza konsolidacji i rozwoju sektora w Polsce.

— Jeszcze za wcześnie na wskazanie ewidentnych liderów. Na pewno coraz bardziej będą się liczyły firmy, które mają potencjał do zintegrowanej obsługi klienta i zaspokajania jego zróżnicowanych potrzeb. Na przykład obok obsługi procesów finansowych oferują mu audyt, profesjonalne doradztwo w tym zakresie oraz pełne wdrożenie procedur i narzędzi. Taka kompetencja będzie zapewne jednym z głównych czynników rozwoju biznesu i uzyskania przewagi konkurencyjnej przez niektórych dostawców — uważa Krystian Bestry.

Czas na ciężki przemysł

Przedstawiciele dostawców usług prognozują, że w 2010 r. wzrośnie zainteresowanie usługami BPO także firm i instytucji, które dotąd nie korzystały z takiej oferty. Za najbardziej obiecujące uważają energetykę i administrację publiczną.

— Uwolnienie rynku energii w Polsce oznacza nowe pole działania, np. dla outsourcingu sprzedaży, który może znaleźć zastosowanie w akwizycji usług energetycznych — podkreśla Łukasz Gajewski.

Jacek Levernes, prezes HP Global e-business Operations i dyrektor zarządzający HP Shared Services EMEA oraz prezes ABSL, uważa, że Polska będzie zyskiwała na znaczeniu, jako miejsce dla centrów usług.

— Usługi będą coraz bardziej zaawansowane i zgodnie ze światowymi tendencjami będą ewoluowały w stronę KPO (knowledge process outsourcing). Już nie jesteśmy krajem tanim, tutaj lepsze od nas są Indie, Rumunia czy Bułgaria. Jednak z powodzeniem będziemy konkurować doświadczeniem i wiedzą zdobytą przez ostatnie lata rozwoju centrów usług BPO w Polsce. Jako branża będziemy się konsolidować i mówić wspólnym głosem, budując relacje z głównymi decydentami polskiej gospodarki i ra-zem pracując na rzecz promocji Polski jako zaplecza innowacji i wiedzy dla międzynarodowego biznesu — twierdzi Jacek Levernes.

Z kolei Krystian Bestry stawia na energetykę, przemysł ciężki i chemiczny oraz liczy na procesy optymalizacji kosztów w spółkach z udziałem Skarbu Państwa.

— Nie będzie to łatwe ze względu na silną pozycję związków zawodowych w tych sektorach, ale tu właśnie potencjalne oszczędności są olbrzymie. Najbliższe dwa lata będą przełomowe. Albo polscy menedżerowie zdecydują się na agresywne rozwiązania outsourcingowe, albo stracą okazję na bycie pionierami centralnej Europy w redukcji kosztów, a co za tym idzie — zdobycie przewagi konkurencyjnej w regionie — głosi Krystian Bestry.

Barbara Warpechowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane