Trudniej o działki pod inwestycje

Krzysztof Buczek, Magda Maj
opublikowano: 15-07-2003, 00:00

Nowe zasady nabywania nieruchomości rolnych utrudnią nimi obrót — twierdzą notariusze. Może to przysporzyć problemów także przedsiębiorcom.

Jutro wchodzi w życie ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego. Powołuje ona — w miejsce Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa — Agencję Nieruchomości Rolnych (ANR), która będzie kontrolować prywatny obrót nieruchomościami rolnymi.

Nowe regulacje rzucają kupcom kolejną kłodę pod nogi. Przewidują dodatkowe (obecnie mają je współwłaściciele) prawo pierwokupu działki przez Skarb Państwa oraz dzierżawców gruntu. Dotyczy to każdej działki przeznaczonej w planie zagospodarowania przestrzennego na cele rolne. Umowa zawarta bez powiadomienia uprawnionych o zamiarze sprzedaży nieruchomości będzie nieważna.

— W praktyce notariusz będzie sporządzał umowę warunkową, potem trafi ona do ANR, która będzie miała miesiąc na podjęcie decyzji o możliwości skorzystania z prawa pierwokupu. Jeśli uzna to za racjonalne, będzie musiała kupić ziemię na warunkach określonych w umowie warunkowej — wyjaśnia Józef Pyrgies, wiceprezes agencji.

— Przypadki korzystania przez ANR z prawa pierwokupu szacujemy na kilkanaście procent wszystkich transakcji. Możliwe, że agencja będzie starała się jak najczęściej korzystać z prawa pierwokupu, aby następnie sprzedać ziemię drożej — dodaje Tomasz Szkamruk, rzecznik ANR.

Ustawa nie definiuje katalogu sytuacji, kiedy ingerencja agencji będzie konieczna.

Ustawa o ustroju rolnym może niebawem sprawić wiele problemów przedsiębiorcom, którzy chcą inwestować na terenach rolniczych.

— Nowe przepisy nie tylko bardzo utrudnią obrót nieruchomościami rolnymi, ale też znacznie wydłużą procedurę przygotowania takiej ziemi na cele pozarolnicze. Na skorzystanie z prawa pierwokupu przysługuje 30 dni, a termin ten może ulec wydłużeniu. Do tej pory wystarczyło zakupić działkę i uzyskać decyzję o jej odrolnieniu. Trzeba też liczyć się z konkurencją ANR, która może wcześniej kupić grunt. Ponadto nieaktualność albo brak planów zagospodarowania przestrzennego może utrudnić ustalenie, które grunty są objęte ustawą, a które nie — mówi Zbigniew Klejment, prezes Krajowej Rady Notarialnej.

Sprawa jest niebagatelna, bo w Polsce zawiera się rocznie około 120 tys. umów przenoszących własność gruntów rolnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Buczek, Magda Maj

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Trudniej o działki pod inwestycje