Trudniej o strefę na prywatnych gruntach

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2007-04-11 00:00

Firmy, którzy upatrzyły sobie inwestycje w strefach na prywatnym gruncie, są zniecierpliwione. Wszystkie jednak się nie ucieszą.

Prawo Resort gospodarki zmienia kryteria. Ucieszą się głównie centra usług

Firmy, którzy upatrzyły sobie inwestycje w strefach na prywatnym gruncie, są zniecierpliwione. Wszystkie jednak się nie ucieszą.

Specjalne strefy ekonomiczne mają w tym roku ciężkie życie. Do połowy lutego nie mogły wydawać zezwoleń, bo rząd spóźnił się z rozporządzeniami do nowych przepisów unijnych. Teraz zanosi się na kolejne opóźnienie. Zgodnie z wytycznymi kancelarii premiera z lutego, za włączeniem do strefy ekonomicznej gruntów prywatnych powinny przemawiać ważne względy gospodarcze. Ministerstwo Gospodarki (MG) właśnie precyzuje, jakie (patrz ramka).

Przejdą przez sito

Sześć stref (według MG, suwalska, starachowicka, tarnobrzeska, katowicka, łódzka, słupska), które już złożyły wnioski o poszerzenie, poczeka, aż MG ustali te kryteria z Ministerstwem Finansów, Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz kancelarią premiera. Potem resort gospodarki sprawdzi wnioski według nowych wytycznych.

— Kilka przedstawionych przez nas projektów nie spełnia tych kryteriów. To nie fair, by zmieniać zasady i stosować je wstecz. Wchodzimy na boisko grać w piłkę nożną, a drużyna przeciwna pojawia się z kijami do hokeja — skarży się przedstawiciel jednej ze stref, które poczekają na zmiany.

Wątpliwości są…

Na dodatek niektóre rozwiązania budzą wątpliwości.

— Wsparcie na ścianie wschodniej powinno być wyższe niż na zachodzie Polski. Jednak przyjęcie wskaźnika bezrobocia jest mylące, bo niekiedy jest ono ukryte. Ministerstwo próbuje rozwiązać odwieczny dylemat: czy lepiej promować inwestycje o wysokim stopniu technologii, które dają mniejsze zatrudnienie, czy mniej zaawansowane technologicznie, ale tworzące więcej miejsc pracy — komentuje Marek Indyk, szef tarnobrzeskiej strefy.

Oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a raczej położenia strefy.

— Dla mojej strefy zmiany są korzystne, bo stopa bezrobocia jest wysoka — twierdzi Krzysztof Dołganow, prezes Kostrzyńsko-Słubickiej SSE.

…dobre pomysły też

Z drugiej strony, eksperci bardzo chwalą zapis promujący obejmowanie strefami ekonomicznymi centrów usług wspólnych i centrów badawczych. Obecnie jest kłopot z przekonaniem Ministerstwa Finansów, by przyznać im strefę ekonomiczną.

— Dzięki inwestycjom w centra usług wspólnych powstawać mogą miejsca pracy dla absolwentów wyższych uczelni. Tylko w ten sposób można zachęcić ludzi do pozostawania w kraju i tworzenia polskiego PKB. Propozycje resortu gospodarki dają narzędzia wsparcia, które mogą stać się czynnikiem decydującym o ulokowaniu inwestycji w Polsce —uważa Marcin Kaszuba z Ernst & Young.

Niewykluczone, że kryteria zostaną zapisane w ustawie o specjalnych strefach ekonomicznych.

3 pytania do...

Magdalena Burnat-Mikosz:

Zmiany potrzebne, choć dyskusyjne

1 Czy proponowane zmiany są potrzebne? Może im mniej przepisów, tym lepiej?

Po ostatniej nowelizacji ustawy brakowało jasnych zasad obejmowania obszarem SSE terenów prywatnych. Inwestorzy mieli kłopot z uzyskaniem wytycznych w Ministerstwie Gospodarki i w strefach. Nowe zasady są bliskie kryteriom innych instrumentów wsparcia inwestycji w programie Innowacyjna Gospodarka.

2 Co się zmieni, jeśli kryteria wejdą w życie?

Niektóre z reguł jednoznacznie wspierają nowych inwestorów, którzy dotąd nie prowadzili działalności w Polsce. Uzyskanie wzrostu zatrudnienia netto o 200 osób i utrzymanie tego poziomu zgodnie z zasadami pomocy regionalnej przez pięć lat od ich utworzenia może być kłopotliwe dla rodzimych firm, które reinwestują w kraju.

3 Inwestor może stworzyć mniej miejsc pracy lub zainwestować mniej na terenach o większym bezrobociu. To chyba dobry pomysł?

To kryterium będzie rzadziej wykorzystywane ze względu na konieczność zlokalizowania inwestycji w powiecie o wysokiej stopie bezrobocia. Tworzenie lepszych miejsc pracy wymaga dostępności wykwalifikowanej siły roboczej, a tam raczej jej nie ma.

Magdalena Burnat-Mikosz, partner w firmie doradczej Accreo Taxand

Propozycje MG

Kiedy prywatne działki wejdą do strefy:

1 W powiatach o stopie bezrobocia

poniżej średniej krajowej, gdy dzięki inwestycji powstanie ponad 200 miejsc pracy lub jej wartość przekroczy 40 mln EUR

powyżej średniej krajowej, ale mniejszej od 20 proc., gdy powstanie ponad 150 miejsc pracy lub jej wartość przekroczy 30 mln EUR

powyżej 25 proc., gdy powstanie ponad 50 miejsc pracy lub jej wartość przekroczy 5 mln EUR

2Inwestycja wprowadza nową technologię lub innowacje podnoszące konkurencyjność gospodarki, potwierdzają to czołowe ośrodki naukowe

3 Planowana inwestycja to wysoko wyspecjalizowane centrum usług wspólnych zatrudniające co najmniej 100 osób

4Planowana inwestycja to centrum badawczo-rozwojowe