Trudniejsze czasy dla samorządów

TM,MBE
opublikowano: 2010-02-09 00:00

W 2010 r. kondycja gmin, powiatów i województw może się pogarszać — uważa Fitch. Nie trzeba jednak bić na alarm.

Na finansach cieniem położą się m.in. wybory

W 2010 r. kondycja gmin, powiatów i województw może się pogarszać — uważa Fitch. Nie trzeba jednak bić na alarm.

Dolnośląskie Polkowice do biednych gmin nie należą. A jednak ich zadłużenie urośnie (głównie z powodu inwestycji). Na początku tego roku wynosiło 47,1 mln zł, za rok zwiększy się do 62 mln zł.

Inny przykład — Jelenia Góra. Prezydent Marek Obrębalski mówi, że choć od początku kadencji konsekwentnie oddłuża miasto, to w tym roku nie uda mu się uniknąć wzrostu zadłużenia. Powód — realizacja inwestycji dofinansowanych przez UE.

— W 2010 r. nastąpi wzrost zadłużenia do 34 proc. dochodu. Oznacza to, że daleko nam jeszcze do zadłużenia ustawowego, czyli 60 proc. To bezpieczny poziom, który pozwala myśleć o dalszych inwestycjach — mówi Marek Obrębalski.

Presja i rozsądek

Taki obraz nie jest niczym nadzwyczajnym. Zauważył to Fitch Ratings przy okazji podsumowania rynku obligacji komunalnych. Zdaniem specjalistów Fitch Ratings, mimo że gospodarka, a wraz z nią samorządowe dochody z podatków CIT i PIT wzrosną, to w tym roku sytuacja finansowa sektora samorządowego może się w dalszym ciągu pogarszać. Co więcej, w latach 2010-13 r. władze samorządowe będą przyspieszać realizację projektów infrastrukturalnych współfinansowanych z UE, a do tego potrzebny będzie wkład własny, który najczęściej pochodzi... z długu. Bić na alarm? Zdaniem Elżbiety Kamińskiej z Fitch Ratings, nie.

— Na pewno pojawi się presja na wydatki bieżące. Mamy rok wyborczy, będą podwyżki dla nauczycieli, do tego dochodzi wzrost kosztów usług spowodowany inflacją. Ale władze samorządowe mają większe doświadczenie i zanim zwiększą zadłużenie, dwa razy się zastanowią, czy będą mieli je z czego spłacić — tłumaczy Elżbieta Kamińska.

Ryzyko pośrednie

Część samorządowców, by ograniczyć bezpośrednie zadłużenie, przerzuca je na spółki zależne bądź specjalnego przeznaczenia.

— W 2009 r. nastąpił wzrost liczby takich firm, które formalnie biorą na swoje barki zadłużenie. W konsekwencji rośnie zadłużenie pośrednie jednostek samorządu terytorialnego (JST). Trudno jednak wyobrazić sobie, by taka firma upadła, gdyż w razie potrzeby uzyska wsparcie właściciela. Nazywamy to ryzykiem pośrednim — tłumaczy Elżbieta Kamińska.

W raporcie specjaliści oceniają, że kondycja finansowa spółek specjalnego przeznaczenia jest bardzo słaba.

"Wymagają one wsparcia finansowego (...) czy to w formie dokapitalizowania, czy poręczania (...) kredytów. (...). Poręczenia udzielone przez JST w drugim kwartale 2009 r. — w porównaniu z takim samym okresem 2008 r. —wzrosły o prawie 14 proc.: z 4,3 mld zł do 5 mld zł (...). Tendencja będzie się utrzymywać w latach 2010- -13" — przewidują specjaliści Fitch Ratings.

Oczywiście będzie także rosło zadłużenie samorządów.

— Na pewno w istotnym stopniu. Wiele samorządów w szerszym zakresie zacznie korzystać z finansowania długiem — podsumowuje Elżbieta Kamińska.