Trwa strajk francuskich kolejarzy

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 22-11-2005, 10:13

Od poniedziałku wieczorem, po raz szósty w tym roku, strajkują francuscy kolejarze. Strajk od rana we wtorek spowodował chaos komunikacyjny w kraju, przede wszystkim w samym Paryżu.

Od poniedziałku wieczorem, po raz szósty w tym roku, strajkują francuscy kolejarze. Strajk od rana we wtorek spowodował chaos komunikacyjny w kraju, przede wszystkim w samym Paryżu.

W poniedziałek cztery centrale związkowe wezwały pracowników kolei do "nieograniczonego i przedłużalnego" strajku w proteście przeciw temu, co określili jako "pełzającą prywatyzację kolei państwowych".

We wtorek rano na niektórych liniach kolejowych we Francji kursował co trzeci skład, na innych co piąty, w niektórych regionach nie ma zaś ani jednego pociągu. Natomiast ekspresy "Eurostar" i "Thalys" do Londynu, Brukseli i Kolonii, jeżdżą niemal normalnie. Na tych liniach bowiem strajkujących Francuzów zastąpili Brytyjczycy i Belgowie.

"Po trzech tygodniach intifady, Francja wróciła do normalności" - powiedział z goryczą pasażer, na próżno czekający na pociąg podmiejski, mający dowieźć go do pracy.

Francuski rząd zarzeka się, że o prywatyzacji kolei nie ma mowy i w zamian za odwołanie strajku gotów był obiecać to na piśmie. Prezes kolei państwowych SNCF, Louis Gallois, oceniał w poniedziałek, że jednodniowy strajk może kosztować nawet 20 milionów euro.

Według zgodnej opinii obserwatorów, sprywatyzowanie kolei jest we Francji niemożliwe. To strajk antydemokratyczny i anachroniczny - twierdzą jedni. Inni jednak uważają, że porzucenie pracy przez kolejarzy jest wyrazem usprawiedliwionej nieufności pracowników do rządu.

Ludwik Lewin

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane