„Krzykacze od deficytu” twierdzą, że spowoduje on wyprzedaż obligacji skarbowych USA, wzrost stopy procentowej i recesję. Wzywają więc do cięcia wydatków budżetu i zwiększenia przychodów — napisał Paul Krugman, amerykański ekonomista, w „NYT”.
Jego zdaniem, rynek obligacji ma przeciwną opinię, a rentowności są najniższe w historii. Prawdziwym zagrożeniem jest „bomba oszczędnościowa” — twierdzi laureat ekonomicznego Nobla. Bombą jest zbliżający się klif fiskalny, czyli moment, kiedy z nowym rokiem nastąpi wzrost podatków i redukcja wydatków budżetowych. Kongresowe Biuro Budżetu prognozuje, że jeśli politycy do niego dopuszczą, skutkiem będzie recesja i wzrost stopy bezrobocia powyżej 9 proc., a rząd utraci zdolność taniego pożyczania pieniędzy.