Trzeba nadrabiać dystans

Arkadiusz Bińczyk
opublikowano: 30-12-2008, 00:00

Każdy zajmujący się szeroko pojętą komunikacją społeczną wie, że ważne jest nie tylko to, co i w jaki sposób przekazujemy, ale także — jakich narzędzi używamy. Dziś trudno sobie wyobrazić realizację kampanii informacyjnej bez uwzględnienia internetu. Społeczność internautów staje się nie tylko coraz bardziej liczna, ale i zróżnicowana — dlatego sieć także w Polsce stała się jednym z podstawowych narzędzi w działaniach z obszaru public relations.

Za wcześnie jednak na optymizm, bo mamy wciąż wiele do nadrobienia. Kilka miesięcy temu Eurostat opublikował raport, z którego wynika, że kraje naszego regionu wciąż odstają od starej Unii, jeśli chodzi o dostęp gospodarstw domowych do szerokopasmowego internetu. Dla Polski, Czech i Węgier taki współczynnik wynosi około 30 proc., podczas gdy dla państw zachodnioeuropejskich znacznie ponad 40 proc. W UE średnio połowa obywateli radzi sobie z obsługą poczty elektronicznej, w Polsce zaś — mniej niż jedna trzecia.

Do korzystania z sieci nie wystarczy przekonać, trzeba jeszcze dać narzędzia. Powinna powstać rządowa strategia upowszechnienia dostępu do bezprzewodowego internetu. Na pewno wielkim krokiem naprzód byłaby budowa narodowej platformy cyfrowej, której ważnym elementem byłby właśnie taki łatwy dostęp. Bez taniego, powszechnego internetu nie ma co marzyć o budowie skomunikowanego ze światem społeczeństwa informacyjnego. Warto, by nadchodzący 2009 rok wreszcie przyniósł przełom w tym względzie. Polska nie może pozostać sieciowym skansenem.

Arkadiusz

Bińczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Arkadiusz Bińczyk

Polecane