Trzeba przełamać przyzwyczajenia

Jarosław Wawer
27-09-2006, 00:00

Coraz większe są wyświetlacze i coraz szersza funkcjonalność telefonów. Nie spodziewajmy się jednak rewolucji.

Telefonia IP już dawno przestała być kojarzona wyłącznie z oszczędnością kosztów rozmów międzymiastowych. Jednak, by rzeczywiście w pełni wykorzystać jej możliwości, które często oznaczają zupełnie nową jakość pracy, potrzebne są — niemałe przecież — inwestycje w urządzenia na biurkach pracowników.

O sukcesie każdej nowej technologii, także telefonii IP, decyduje jej ewolucyjność, a nie rewolucyjność. Ludzie nie akceptują radykalnych zmian. Z tego też powodu istnieje naturalne dążenie rynku do maksymalnego wykorzystania już istniejących u klientów urządzeń czy infrastruktury. W takim kontekście przewagę nad drogimi telefonami IP mają wciąż bramki IP, które umożliwiają korzystanie z dotychczasowych aparatów telefonicznych. Chociaż często stosunek ceny do jakości połączenia można ocenić jako niezadowalający.

— Z moich doświadczeń wynika, że jesteśmy już na wyższym etapie rozwoju i zwykłe bramki IP nie są niczym szczególnym, a wręcz nie pozwalają na pełne wykorzystanie możliwości, jakie oferuje telefonia IP. Przyszedł czas na bardziej inteligentne urządzenia, ale zachowujące cały dotychczasowy dorobek telekomunikacyjny i zapewniający klientom zachowanie przyzwyczajeń — podkreśla Maciej Latkowski, country manager firmy Funkwerk-EC.

Urządzenia i nawyki

Właśnie przyzwyczajenia użytkowników sprawiają, że nowoczesne telefony z dużymi wyświetlaczami i pełnowymiarowymi klawiaturami, przypominające raczej małe komputery z doczepioną słuchawką telefoniczną robiły wielką furorę jedynie na targach i wystawach telekomunikacyjnych. Na biurkach jeszcze długo będą stać proste urządzenia, przypominające normalny telefon. Choć łatwo zauważyć, że standardem staje się już mniejszy lub większy wyświetlacz.

Funkcje i ceny

— Telefonia IP oferuje znacznie więcej niż klasyczny system telefoniczny, więc również aparaty są dużo bardziej funkcjonalne, umożliwiając nie tylko połączenia telefoniczne, ale również dostęp do aplikacji biznesowych, wykorzystywanych w firmie czy nawet sterowanie systemami oświetlenia i klimatyzacji — przekonuje Grzegorz Dobrowolski, business development manager w firmie Cisco Systems.

Nie można jednak zapominać, że wszystkie te udogodnienia nie tylko efektownie wyglądają, ale też wpływają znacząco na cenę urządzenia. A to wciąż jedna z najważniejszych cech, na którą w pierwszej kolejności zwracają uwagę klienci. Na najbardziej rozbudowany aparat telefoniczny można sobie pozwolić w gabinecie prezesa czy w sali konferencyjnej. Co innego, gdy mamy na myśli kilkadziesiąt czy choćby kilkanaście biurek pracowników.

Cena to jednak nie wszystko.

— Wybór telefonu i zasady, jakimi kieruje się potencjalny nabywca, są uzależnione od tego, do czego taki telefon ma służyć — tłumaczy Dariusz Momot, inżynier wsparcia sprzedaży w Avaya.

— Przykładowo aparaty dla obsługi call center będą charakteryzować się dużym czytelnym wyświetlaczem, dużą liczbą programowalnych klawiszy (szybki dostęp do potrzebnych funkcji), niezawodnością (mechaniczna wytrzymałość telefonu). Natomiast klienci, którzy chcą wyposażyć biuro w telefony, będą się raczej kierować walorami estetycznymi i nowoczesnym designem.

Poza nowoczesnym wyglądem i kolorowym wyświetlaczem LCD — cechami, które widać na pierwszy rzut oka — warto zwrócić uwagę na odpowiednio wysoki poziom zabezpieczeń, polskie menu, które wcale nie jest standardem w oferowanych na naszym rynku telefonach. Nie można też przestraszyć się dużej liczby ustawień konfiguracyjnych, ponieważ zwiększają one szanse prawidłowej instalacji telefonu w naszej specyficznej sieci IP.

Technologie i usługi

— Najczęściej z telefonii IP korzystają firmy średniej i dużej wielkości. Można powiedzieć, że są to firmy zatrudniające powyżej stu użytkowników systemu. W Polsce najwięcej wdrożeń mieliśmy w firmach z branży IT, z sektora produkcyjnego, w przemyśle chemicznym, spożywczym, energetycznym. Rozwiązania te funkcjonują również w bankowości, instytucjach sektora publicznego i oczywiście u operatorów telekomunikacyjnych — przyznaje Grzegorz Dobrowolski.

— Często spotykam się z opiniami krytycznymi na temat usług VoIP ze strony osób, które jakiś czas temu próbowały zastosować powyższą technologię. Przyczyną tego stanu były nie tyle raczkujące wtedy usługi VoIP, ile nieodpowiedni sprzęt — m.in. telefony IP — wspomina Maciej Latkowski.

Obecnie często to producenci mają najwięcej informacji o oczekiwaniach użytkownika i współpracują z operatorami nad kreowaniem nowych usług, na które w pełni przygotowany jest już sprzęt.

— Na razie trudno jeszcze mówić o istotnym wpływie nowości, jakie pokazują się w telefonach IP na rozwój całego rynku VoIP. Zasadniczych zmian można się spodziewać wraz z wprowadzaniem mobilnej telefonii VoIP oraz rozwiązaniami dwusystemowymi i konwergentnymi. Myślę tu przede wszystkim o aparatach z automatycznym przełączaniem się między sieciami komórkowymi a lokalnymi sieciami bezprzewodowymi, np. Wi-Fi czy WiMAX — obserwuje Andrzej Cholewa, menedżer ds. rozwiązań transmisji dla firm w Alcatel Polska.

Systemy IP coraz mocniej integrują się z telefonią komórkową. Być może, jeśli tylko uda się przełamać przyzwyczajenia użytkowników i przekonać ich do wygody takiego rozwiązania, sprzętowy aparat będzie można zastąpić nowoczesnym oprogramowaniem w telefonie komórkowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Wawer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Telekomunikacja / Trzeba przełamać przyzwyczajenia