Trzeba złączyć siły

Marcin Złoch
opublikowano: 2007-11-28 00:00

Połączenie usług teleinformatycznych może okazać się opłacalne dla przedsiębiorstwa — pomaga zmniejszać koszty.

Konwergencja to przyszłość usług

Połączenie usług teleinformatycznych może okazać się opłacalne dla przedsiębiorstwa — pomaga zmniejszać koszty.

Z terminem konwergencja spotykamy się każdego dnia, wysyłając e-maila, dzwoniąc do znajomych, korzystając z internetu czy urządzeń lokalizacyjnych.

Konwergencja to ciąg ściśle ze sobą powiązanych procesów z pogranicza świata informatyki, telekomunikacji, multimediów. Rozwój technologii sprawił, że mamy dziś tysiące możliwości i środków komunikacji oraz wymiany informacji.

Największym wyzwaniem pozostaje, jak sprawić, aby nasza komunikacja była skuteczna i efektywna. Stawiamy sobie pytania: co zrobić, aby nie wysyłać dziesiątek SMS-ów i e-maili na ten sam temat, a także jak z informacji, którymi jesteśmy zasypywani, wyłapać te najważniejsze.

— Dla użytkownika konwergencja jest tylko niewiele mówiącym hasłem. Ale ważnym — pokazuje, jakie możliwości daje dzisiejsza technologia oraz jak użytkownik może usprawniać codzienną komunikację — zauważa Olgierd Wisiorowski, dyrektor ds. strategii i rozwoju Siemens Enterprise Communications.

Byle gdzie

Z punktu widzenia użytkownika istotą konwergencji usług jest możliwość dostępu do tych samych usług bez względu na miejsce i czas, przy czym nie jest istotne, czy usługi realizowane są przez telefon stacjonarny czy komórkowy.

Najbardziej rozpowszechnionym przykładem usług konwergentnych jest telefonia VoIP/IP, w której internet wykorzystywany jest do przesyłania głosu. W komunikacji korporacyjnej przykładem może być zunifikowana łączność, w której połączenia głosowe realizowane są przez telefon stacjonarny lub komórkowy.

— W najprostszym ujęciu konwergencja w IT obejmuje połączenie przekazu głosu i/lub wideo z przekazem danych, współpracę komputera z telefonem oraz integrację sieci lokalnych z sieciami rozległymi. Ale urządzeniem konwergentnym w skali mikro jest też komputer wraz z oprogramowaniem pozwalającym na przesyłanie plików, głosu i wideo. Niezbędne tutaj jest połączenie komputera z siecią lokalną, a sieci lokalnej z rozległą, czyli w najprostszym przykładzie — z internetem — wyjaśnia Rafał Bystrek z D-Link Polska.

— Na rynku masowym przejawem konwergencji są usługi triple play — telewizja, telefonia i dostęp do internetu w sieciach telewizji kablowej — dodaje Tomasz Kulisiewicz, analityk rynku teleinformatycznego.

Znane, ale obce

Czy polscy przedsiębiorcy znają, doceniają i korzystają z „dobrodziejstw” konwergencji? Popularność usług konwergentnych w Polsce jest na razie dość zróżnicowana: często stosują takie rozwiązania wielkie firmy i organizacje (zwłaszcza banki oraz — dla własnych potrzeb — operatorzy telekomunikacyjni), jest też kilka milionów indywidualnych użytkowników telefonii VoIP, natomiast ostrożnie rozwiązania konwergentne stosowane są przez małe i średnie firmy.

— Jadąc samochodem w delegację, możemy otrzymać połączenie od naszego systemu zunifikowanej komunikacji. System zadzwoni do nas, aby powiadomić, że nadeszła wiadomość e-mail od ważnego klienta. Stosując interfejs głosowy, możemy polecić odczytanie tej wiadomości oraz np. przesłanie jej dalej. I wszystko bez odrywania rąk od kierownicy, oczu od drogi, bez potrzeby zatrzymywania się i poszukiwania dostępnego hot spota, otwierania komputera itd. — wyjaśnia Olgierd Wisiorowski.

Wydaje się, że taki scenariusz nie jest zbyt popularny, chociaż coraz większej grupie znane jest hasło VoIP.

— Pamiętajmy, że do „dobrodziejstw” konwergencji zalicza się nie tylko zmniejszenie kosztów, lecz także wzrost produktywności, a poza tym możliwości tworzenia zupełnie nowych procesów, które sprostają szybko zmieniającemu się otoczeniu biznesowemu — twierdzi Olgierd Wisiorowski.

Z prowadzonego przez stowarzyszenie Komputer w Firmie badania MS Indeks wynika, że w listopadzie 2006 r. telefonia IP/VoIP obecna była tylko w 23 proc. spośród badanych 520 małych i średnich firm. Według badania Audytela z pierwszego kwartału 2007 r. (przeprowadzonego na pilotowej grupie kilkunastu dużych firm wybranego sektora dystrybucyjnego i produkcyjnego), wyraźnie najpopularniejsza jest konwergencja głosu i danych, realizowana w sieciach telefonii komórkowej w postaci korzystania z telefonu komórkowego jako modemu radiowego lub też wykupienia oddzielnej karty SIM do transmisji danych przez kartę modemową w notebooku. Na drugim miejscu wymieniana była konwergencja przesyłania głosu i danych w sieciach stacjonarnych.

— Najmniej popularna jest na razie konwergencja stacjonarno-mobilna, co zdaniem autorów analizy, wynika stąd, że usługi typu strefy domowej/biurowej oferowane są przez operatorów komórkowych dopiero od 2 lat. Z kolei operatorów stacjonarnych przed oferowaniem telefonii IP powstrzymywały przez dłuższy czas obawy o „kanibalizację” własnej oferty tradycyjnej łączności głosowej i dopiero od niedawna — pod naciskiem konkurencji innych usługodawców — wprowadzają taryfy głosowe VoIP — zauważa Tomasz Kulisiewicz.

Marcin

Złoch

Wspólne usługi

W płaszczyźnie usługowej konwergencja polega na różnych formach integracji usług dla głosu, danych i multimediów. Przykładami praktycznymi są np. takie usługi, jak zunifikowana obsługa wiadomości (Unified Messaging) integrująca pocztę elektroniczną, pocztę głosową, wiadomości tekstowe SMS i usługi VPN (Virtual Private Network) oraz PN (Personal Number), obejmujące zarówno sieć mobilną, jak i stacjonarną. Nowe rozwiązania, w szczególności protokół SIP wraz z rozszerzeniami, umożliwiają realizację usług wykorzystujących informację o dostępności, obecności, preferencjach użytkownika, (np. Push-To-Talk, Find-Me), w sposób integrujący mechanizmy sieci PSTN/ISDN/IN/GSM z sieciami IP i internetem.

Z technicznego punktu widzenia głównym czynnikiem wpływającym na rozwój usług konwergentnych jest technika IP i mechanizmy udostępniane przez protokoły aplikacyjne, a przede wszystkim SIP — Session Initiation Protocol — w powiązaniu z różnymi metodami dostępu szerokopasmowego.

Zasadniczym elementem powodzenia nowych usług będzie zapewnienie ich współdziałania z usługami tradycyjnymi.

okiem naukowca

Marek Średniawa

z Instytutu Telekomunikacji Politechniki Warszawskiej