Trzecia fala podmyje ubezpieczycieli

Kancelarie odszkodowawcze torują sądową drogę dla nowych szkód osobowych. Jeśli wygrają, towarzystwa dostaną słone rachunki z 20 lat

Nie tylko podatek od aktywów spędza ubezpieczycielom sen z powiek w końcówce roku. Na horyzoncie pojawiło się nowe zagrożenie, które w najbliższych latach może kosztować branżę nawet kilkaset milionów złotych. Chodzi o trzecią już falę spraw sądowych przeciwko ubezpieczycielom, którą szykują kancelarie odszkodowawcze. Chcą przekonać sądy do ustanowienia w Polsce nowego rodzaju szkody osobowej: zadośćuczynienia dla osób, których najbliżsi na skutek wypadku komunikacyjnego zapadli w śpiączkę.

Wierzchołek góry

Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się marginalna. Podstawa prawna tych roszczeń (art. 448 Kodeksu cywilnego) przewiduje jednak 20-letni okres przedawnienia. To oznacza, że jeśli sądy przychylą się do pierwszych żądań kancelarii odszkodowawczych, będzie można odgrzebać sprawy nawet z końcówki lat 90. XX wieku. Poszkodowanymi zaś nie są osoby w stanie wegetatywnym, ale ich najbliższa rodzina. To oznacza, że na każdą sprawę może przypadać kilka pozwów o zadośćuczynienie.

— Obecnie mamy około 400 takich spraw, są na etapie postępowania przedsądowego. Nie spodziewamy się, żeby ubezpieczyciele przychylili się do roszczeń, więc sprawy trafią do sądów — mówi Bartłomiej Krupa, wiceprezes kancelarii odszkodowawczej Votum.

Podkreśla, że to wierzchołek góry lodowej, bo na pierwszy ogień poszły przypadki, w których ryzyko porażki w sądzie jest najmniejsze. Prawdziwym celem nie jest bowiem wygranie kilku spraw sądowych, ale stworzenie nowej linii orzecznictwa, która stałaby się fundamentem w sporach o odszkodowanie z tytułu szkody osobowej nowego typu. Kiedy uda się to osiągnąć, firma skieruje do ubezpieczycieli roszczenia w pozostałych przypadkach.

— Masowo kierujemy takie sprawy do sądów. Doktryna i pierwsze orzeczenia wskazują, że nasze roszczenia są zasadne — mówi mecenas Joanna Smereczańska-Smulczyk z kancelarii radców prawnych EuCO.

Jak twierdzi, wartość roszczeń jest wysoka — opiewają średnio na 100 tys. zł na jednego poszkodowanego. Jak wskazuje orzecznictwo sądowe w sprawach dotyczących szkód osobowych, należy spodziewać się ich wzrostu.

Ważny sojusznik

Kancelarie odszkodowawcze chcą, by w walce o korzystne rozstrzygnięcia sądów wsparł je Rzecznik Finansowy. Kierują do urzędu wnioski o wyrażenie poglądu w sprawie, którą w przyszłości zajmie się wymiar sprawiedliwości.

— Przy braku jasnej linii orzecznictwa sąd może wziąć pod uwagę autorytet Rzecznika Finansowego — wyjaśnia Bartłomiej Krupa.

Aleksander Daszewski, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego, potwierdza, że w ostatnim czasie do urzędu zaczęło napływać coraz więcej takich spraw.

— W części przypadków przychylamy się do roszczeń. Będziemy obserwować rozwój sytuacji i kształtowanie się orzecznictwa sądowego. Jeśli będą duże rozbieżności, zastanowimy się nad skierowaniem pytania do Sądu Najwyższego (SN) — mówi Aleksander Daszewski. Liczą na to kancelarie odszkodowawcze. W połowie ubiegłego roku SN, odpowiadając na pytanie rzecznika, jednoznacznie stwierdził, że należy się zadośćuczynienie za krzywdę polegającą na śmierci bliskiej osoby w wypadku samochodowym.

Tym werdyktem zakończył trwającą kilka lat wojnę między ubezpieczycielami a kancelariami odszkodowawczymi.

Fala za falą

Ubezpieczyciele są przerażeni wizją nowej fali szkód osobowych. Wciąż wypłacają odszkodowania z tytułu roszczeń z poprzedniej. Idą na to gigantyczne kwoty. W ubiegłym roku wartość wypłacanych świadczeń z tytułu szkód osobowych przekroczyła 1 mld zł.

— Kancelariom znów chodzi o coś, co nigdy nie było uwzględniane w taryfach i na co nie mamy rezerw. Tak nie da się prowadzić działalności ubezpieczeniowej — zżyma się przedstawiciel zarządu jednego z ubezpieczycieli majątkowych. Branża odszkodowawcza przeżywała w ostatnich latach boom, bo kancelariom udało się przebić w orzecznictwie i uzyskać dostęp do ogromnej puli spraw z ostatnich 20 lat. Większość została już „przemielona” i prawnikom powoli zaczyna brakować zajęcia. Potrzebna jest więc nowa nisza. Bartłomiej Krupa zapowiada, że na tym się nie skończy. W przyszłym roku Votum zamierza rozpocząć masowe kierowanie do sądów spraw przeciwko ubezpieczycielom o wypłatę świadczeń za uszkodzenia kręgosłupa w odcinku szyjnym. Kancelaria uważa, że ten rodzaj szkody jest przez branżę ubezpieczeniową lekceważony.

OKIEM UBEZPIECZYCIELA
Bezprawne roszczenia

MICHAŁ WITKOWSKI, dyrektor komunikacji korporacyjnej w PZU

Kancelarie odszkodowawcze kreują nowe, coraz bardziej abstrakcyjne tytuły roszczeń, ponieważ wyczerpują się im możliwości dochodzenia roszczeń o zadośćuczynienie z tytułu krzywdy spowodowanej śmiercią osoby bliskiej na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego. Rynek kancelarii odszkodowawczych kurczy się z uwagi na zmniejszającą się liczbę wypadków drogowych i spadającą liczbę ofiar. Stąd pomysły na rozszerzanie kręgu roszczących z tytułu śmierci osoby bliskiej (rekord w PZU to aż 31 wnioskujących o wypłatę za jednego zmarłego) lub kreowanie nowych roszczeń o zadośćuczynienie z tytułu śmierci zwierząt domowych czy nawet zniszczenia rzeczy. Pomysł na nowe roszczenia zaczęto nagłaśniać w związku z podjęciem w Komisji Nadzoru Finansowego prac nad standaryzacją likwidacji szkód osobowych. Do tego momentu w skali całego kraju mieliśmy do czynienia z kilkoma przypadkami tego rodzaju roszczeń. Teraz kancelarie intensyfikują działania, próbując wywrzeć nacisk na KNF czy Rzecznika Finansowego i stworzyć wrażenie, że konieczne jest rozwiązanie jakiegoś problemu, który w naszej ocenie nie istnieje.

OKIEM UBEZPIECZYCIELA
Bezprawne roszczenia

MICHAŁ WITKOWSKI, dyrektor komunikacji korporacyjnej w PZU

Kancelarie odszkodowawcze kreują nowe, coraz bardziej abstrakcyjne tytuły roszczeń, ponieważ wyczerpują się im możliwości dochodzenia roszczeń o zadośćuczynienie z tytułu krzywdy spowodowanej śmiercią osoby bliskiej na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego. Rynek kancelarii odszkodowawczych kurczy się z uwagi na zmniejszającą się liczbę wypadków drogowych i spadającą liczbę ofiar. Stąd pomysły na rozszerzanie kręgu roszczących z tytułu śmierci osoby bliskiej (rekord w PZU to aż 31 wnioskujących o wypłatę za jednego zmarłego) lub kreowanie nowych roszczeń o zadośćuczynienie z tytułu śmierci zwierząt domowych czy nawet zniszczenia rzeczy. Pomysł na nowe roszczenia zaczęto nagłaśniać w związku z podjęciem w Komisji Nadzoru Finansowego prac nad standaryzacją likwidacji szkód osobowych. Do tego momentu w skali całego kraju mieliśmy do czynienia z kilkoma przypadkami tego rodzaju roszczeń. Teraz kancelarie intensyfikują działania, próbując wywrzeć nacisk na KNF czy Rzecznika Finansowego i stworzyć wrażenie, że konieczne jest rozwiązanie jakiegoś problemu, który w naszej ocenie nie istnieje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane