Trzej Królowie są niekonkordatowi

Jacek Zalewski
opublikowano: 2010-10-14 00:00

Po uchwaleniu przez Sejm ustawy o przywróceniu dnia wolnego od pracy w święto Trzech Króli — co zresztą zostało ukryte w jej tytule, mówiącym jedynie o zmianie kodeksu pracy i "niektórych innych ustaw" — wydawało się, iż etap senacki to czysta formalność. Zwłaszcza że rekompensatą dla pracodawców ma być likwidacja idiotycznego przepisu o oddawaniu pracownikom dodatkowego dnia wolnego za święto trafiające się w sobotę. Nowelizacja przewiduje także dopisanie Trzech Króli do listy świąt w ustawie o stosunkach państwa z katolickim Kościołem.

A jednak Komisja Gospodarki Narodowej Senatu niespodziewanie przerwała prace nad nowelizacją, albowiem biuro legislacyjne przytomnie zauważyło, że konieczna jest wcześniejsza zmiana konkordatu z roku 1993 między Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską. Obie strony zapisały w nim uzgodnioną i nienaruszalną listę świąt katolickich w państwowym kalendarzu — i o żadnym 6 stycznia nie ma tam mowy. Rozszerzenie listy może zaś nastąpić "jedynie po porozumieniu układających się stron". Tymczasem Watykan w kwestii Trzech Króli nawet nie został zapytany.

Organizacje pracodawców konsekwentnie i zdecydowanie występują przeciwko czerwonej kartce 6 stycznia, która sparaliżuje kraj w pierwszym tygodniu roku. Zapewne polityczny walec jednak przetoczy się po konkordacie i ustawa przejdzie, zwłaszcza że będzie zaliczonym punkcikiem w pustej na razie ofensywie legislacyjnej rządu. Ale żadne interesy polityczne nie zagłuszą prawdy, że ratyfikowana umowa międzynarodowa pełni w polskim konstytucyjnym systemie prawnym rolę nadrzędną.