Trzęsienie ziemi w DnB Nord

ET
08-05-2012, 00:00

Prezes banku i szefowa detalu podali się do dymisji, bo nie godzą się z nową strategią narzuconą przez właściciela.

Tydzień temu pisaliśmy, że DnB Nord czeka personalne tsunami związane z trzęsieniem ziemi, jakie dotknie cały biznes. Wczoraj bank wydał komunikat potwierdzający nasze informacje.

Z zarządu odeszli Bartosz Chytła, dotychczasowy prezes, oraz Agnieszka Porębska, odpowiadająca za klientów detalicznych oraz segment małych i średnich firm. Jak czytamy w komunikacie, „rezygnacje związane są ze zmianą strategii banku”.

Niestety, o nowym kursie, jaki ma obrać DnB Nord, dowiadujemy się bardzo mało. Oficjalny komunikat stwierdza tylko, że „bank będzie nadal obsługiwał klientów detalicznych i MŚP, jednak — zgodnie z koncepcją właściciela (norweska grupa DNB), który zamierza skupić swoją działalność na współpracy z dużymi firmami — położy większy nacisk na bankowość korporacyjną”.

Z naszych informacji wynika jednak, że bank znacząco ograniczy biznes w Polsce. Wraca do korzeni, czyli do formuły DnB Nord sprzed połączenia z BISE, kiedy zajmował się obsługą dużych korporacji. W działalność detaliczną zaangażował się dopiero po fuzji.

Teraz będzie stopniowo wygaszana. Bank potwierdza, że nie będzie pozyskiwał nowych klientów detalicznych. Nic nie zmieni się natomiast w obsłudze dotychczasowych. Stopniowo będzie jednak malała liczba placówek. O ile — na razie nie wiadomo.

DnB Nord kontynuuje projekty rozpoczęte, kiedy jeszcze Norwegowie wahali się, co zrobić z Polską. Zgodnie z harmonogramem trwa więc np. migracja użytkowników bankowości elektronicznej na nową, bardzo przyzwoitą platformę transakcyjną.

DnB ogranicza finansowanie dla MSP i wspólnot mieszkaniowych. Przy banku nadal działa natomiast dom maklerski (choć, według naszych informacji, Norwegowie już od dawna szukają na niego kupca) oraz sieć punktów przyjmowania płatnościmasowych Monetia (która docelowo pójdzie pod młotek).

— Więcej szczegółów dotyczących strategii podamy na początku czerwca — mówi Katarzyna Żądło, rzecznik banku.

DnB Nord powstał jako joint venture niemieckiego NordLB oraz norweskiego DnB NOR. Pod koniec 2010 r. Norwegowie odkupili od partnera udziały w banku i przejęli go na własność.

W ubiegłym roku DnB Nord miał 92 mln zł zysku, wobec 42 mln zł w 2010 r. Suma bilansowa banku wynosi około 11 mld zł. Portfel kredytowy składa się z kredytów korporacyjnych (około 4,5 mld zł) i detalicznych (5,5 mld zł), z czego gros to kredyty hipoteczne denominowane w walutach obcych. Nowym prezesem banku został Artur Tomaszewski, który wcześniej odpowiadał za pion korporacyjny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Trzęsienie ziemi w DnB Nord