Trzy Po Trzy w Gymnasionie

Paweł Janas
opublikowano: 2011-02-10 00:00

Mimo postępowania upadłościowego znana sieć klubów fitness ma szansę przetrwać. Na horyzoncie widać inwestora.

Mimo postępowania upadłościowego znana sieć klubów fitness ma szansę przetrwać. Na horyzoncie widać inwestora.

Projekt Gymnasion, czyli sieć klubów fitness należąca m.in. do grupy mistrzów sportu, nie wypalił. W listopadzie 2010 r. rozpoczął się proces likwidacji spółki. Ostatnio jednak pojawiła się szansa na uratowanie tego, co pozostało z dużej niegdyś sieci, dziś liczącej zaledwie 10 placówek.

— Przedsiębiorstwo Gymnasion w Warszawie zostało wydzierżawione spółce Trzy Po Trzy w Warszawie. Umowa została zawarta na 12 miesięcy z możliwością wypowiedzenia. Dzierżawca jest zobowiązany do pokrywania wszystkich bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej — informuje Maciej Gieros z biura prasowego Sądu Okręgowego w Warszawie.

Jaki pomysł na Gymnasion ma Trzy Po Trzy? Mimo licznych prób nie udało nam się namówić przedstawiciela spółki na spotkanie lub rozmowę telefoniczną. Z danych KRS dotyczących spółki niewiele wynika. Jako przedmiot działalności Trzy Po Trzy podaje rozliczne rodzaje, głownie handlową. Co łączy firmę z branżą fitness? Osoba prezesa Michała Lesiaka, który jest jednocześnie szefem spółki Champions Fitness Gym posiadającej klub na warszawskiej Ochocie.

Wydzierżawienie majątku likwidowanego Gymnasionu nie oznacza, że obecny dzierżawca zostanie automatycznie właścicielem sieci klubów fitness. Ma jednak na to spore szanse.

— W toku postępowania upadłościowego nastąpi sprzedaż przedsiębiorstwa jako całości na rzecz tego podmiotu, który wygra przetarg. Spółce Trzy Po Trzy przysługuje prawo pierwokupu. Może z niego skorzystać bądź nie, w zależności od wysokości ceny, jaka zostanie wylicytowana przez pozostałych uczestników przetargu — informuje Maciej Gieros.

Zdaniem rzecznika sądu, ze względu na procedury tran-sakcja sprzedaży Gymnasionu może zostać przeprowadzona najwcześniej za 4-6 miesięcy — przy założeniu, że uda się to w pierwszym przetargu.

Samo postępowanie upadłościowe może trwać znacznie dłużej — konieczne jest sporządzenie listy wierzytelności i rozpoznanie ewentualnych sprzeciwów. Do tej pory zgłosiło się 591 wierzycieli.