Trzy pytania o przyszłość

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-02-17 00:00

Hutmen dobrze poradził sobie w 2003 r. Jak będzie w tym? Zależy to od cen miedzi, wpływu podatków na sprzedaż i kondycji grupy kapitałowej.

To nie był zły rok dla wrocławskiego Hutmenu, notowanego na giełdzie producenta rur miedzianych. Zysk netto spółki z grupy kapitałowej Impexmetalu po czterech kwartałach sięgnął 3,41 mln zł, podczas gdy rok wcześniej spółka notowała niecałe 400 tys. straty.

Wzrost przychodów

Na symboliczny plus udało się wyjść także w samym czwartym kwartale — spółka zarobiła w ostatnich trzech miesiącach 2003 r. 210 tys. zł, podczas gdy w analogicznym okresie 2002 r. miała 600 tys. straty.

Odzyskanie rentowności to efekt większych przychodów. W czwartym kwartale wzrosły one do ponad 81 mln zł (postęp o 30 proc.), a w całym roku do 305 mln zł (wzrost o 20 proc.). Spółka podkreśla, że większa sprzedaż nie jest efektem tylko wyższych cen produktów, ale przede wszystkim wzrostu wolumenu sprzedaży.

Znaki zapytania

Niby wszystko dobrze, ale ten rok stoi pod znakiem zapytania.

— Są trzy problemy. Pierwszy to wyniki skonsolidowane. Hutmen przejmuje od Impexmetalu spółki (Huta Szopienice, Walcownia Dziedzice i Norblin) zajmujące się przetwórstwem miedzi. Nie wiadomo, jak te transakcje odbiją się na kondycji wrocławskiej spółki. Kolejna sprawa to wzrost cen miedzi. Przy tak rekordowo wysokich notowaniach surowca może się okazać, że klienci będą kupować produkty np. z PCV. Od pierwszego maja rośnie także z 7 proc. do 22 proc. podatek VAT na rury. Nie wiadomo, jak na podwyżkę cen zareaguje rynek — wylicza jeden z giełdowych analityków.