Galopująca inflacja, szybko rosnące ceny energii, słabnąca koniunktura gospodarcza, coraz większa niepewność w biznesie, wojna w Ukrainie mocno odbijają się na kondycji wielu przedsiębiorców. Ich skutkiem jest m.in. zamykanie firm. W okresie styczeń-wrzesień 2022 r. z CEIDG wyrejestrowano prawie 147 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych, o 23 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, a z KRS wyrejestrowano 16,1 tys. spółek, więcej o 8,8 proc. Ponadto według danych Coface w tym roku o blisko 5 proc. wzrosła liczba firm zagrożonych niewypłacalnością.

Polski Ład uderzył biznesy
Dlaczego z rynku zniknęło w tym roku tak dużo firm, szczególnie działalności gospodarczych, i co przyniesie najbliższa przyszłość?
— Zasadniczym powodem jest coraz gorsza koniunktura gospodarcza, słabnąca konsumpcja, inflacja czy wzrost kosztów energii. Do tego dochodzi niestabilna sytuacja prawnopodatkowa. Szczególnie widoczny jest wzrost wyrejestrowywania indywidualnych działalności. Jedną z przyczyn były też niekorzystne zmiany wprowadzone przez tzw. Polski Ład. Chodzi tu o chaotyczne zmiany podatkowe oraz drastyczne obciążenie przedsiębiorców składką zdrowotną. To właśnie Polski Ład spowodował duży spadek opłacalności działalności gospodarczej — mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP).
Polski Ład wszedł 1 stycznia 2022 r., wywołując wielki chaos oraz niepewność. To właśnie w styczniu zamknięto rekordowo dużo działalności gospodarczych — 28,5 tys. W następnych miesiącach wyrejestrowań także było dużo (wykres). Fala opadła dopiero w wakacje, gdy weszła w życie naprawa Polskiego Ładu, która nieco ulżyła przedsiębiorcom.
Zdaniem Łukasza Kozłowskiego poważne problemy dopiero nadejdą.
— Obawiam się, że trend zamykania firm będzie się umacniał. Wzrost wszelkich kosztów prowadzenia działalności będzie szczególnie duży na przełomie lat 2022/23 oraz w kolejnych miesiącach przyszłego roku — uważa główny ekonomista FPP.
Witold Michałek, ekspert gospodarczy Business Centre Club, dodaje kolejne przyczyny.
— Niepewność w biznesie jest coraz większa i wynika nie tylko z wysokiej inflacji, wzrostu kosztów czy spadku inwestycji. Ogromny wpływ na nią ma również wojna w Ukrainie i wielkie ryzyko jej eskalacji na szerszą skalę. Wielka niewiadoma wzmaga poważne obawy przedsiębiorców, a perspektywy nie są dobre — mówi Witold Michałek.
Huragan stulecia?
Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, ostrzega przed dramatyczną sytuacją.
— Obecne zamykanie firm to pokłosie pandemii i jej skutków w postaci zaburzeń na rynku oraz w relacjach między kontrahentami. Wzrasta również niepewność przedsiębiorców. Jako główny obecnie problem wskazało ją aż 80 proc. respondentów w naszym badaniu. Do czynników makroekonomicznych oraz dynamicznego wzrostu cen energii dokłada się rząd, zaskakując przedsiębiorców pomysłami. Ostatnim przykładem jest np. tzw. danina Sasina, czyli zapowiedziany nowy podatek od zysków nadzwyczajnych. Obecna sytuacja to dopiero preludium, początek lawiny, która wzbiera. Niedługo będziemy świadkami drastycznego wzrostu kosztów energii, co spowoduje w gospodarce huragan stulecia. To będzie dramat dla coraz większej liczby przedsiębiorców — twierdzi Kamil Sobolewski.
Nie wszyscy nasi rozmówcy są aż tak pesymistyczni.
— Wzrost wyrejestrowań, szczególnie w kategorii indywidualnych działalności gospodarczych, rzeczywiście jest spory. Jednak z drugiej strony w ciągu trzech kwartałów na wysokim poziomie utrzymuje się zakładanie spółek oraz uruchamianie nowych działalności gospodarczych — indywidualnych działalności założono w tym roku o 10,5 tys. więcej niż rok temu, a spółek o 2,5 tys. więcej. Moim zdaniem nie ma więc dramatu, ponadto sytuacja w gospodarce w kolejnych miesiącach powinna się uspokajać — mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG).

