Turcja pokazała swoje e-auta

ŁO
opublikowano: 31-12-2019, 08:00

Gdy już się wydawało, że nic nas w tym roku nie zaskoczy na rynku motoryzacyjnym, nagle na scenę wyszedł prezydent Recep Tayyip Erdoğan.

Türkiye'nin Otomobili Girişim Grubu brzmi niezbyt zachęcająco. Polskie tłumaczenie również nie porywa, bo kto ustawiłby się w kolejce po produkty Tureckiej Grupy Inicjatyw Motoryzacyjnych? Ludzie raczej nie rzuciliby się na te auta jak na tesle czy porsche. Akronim TOGG wpada już jednak pamięć. Podobnie jak język stylistyczny nowej marki.  

Turcja pochwaliła się w końcówce roku ambitnym planem wejścia na rynek motoryzacyjny i robi to w dość trudnym dla całej branży momencie. Powołana prezydenckim dekretem grupa składa się z pięciu firm i organizacji parasolowej. Inwestycja o wartości 3,7 mld USD zakłada budowę fabryki, w której produkowanych będzie pięć modeli, a z taśmy ma zjeżdżać 175 tys. pojazdów rocznie.  

Agencja Bloomberg podaje, że Turcja jest pod względem wielkości dziewiątym rynkiem samochodowym w Europie. W pierwszych 11 miesiącach tego roku Turcy kupili blisko 316,5 tys. samochodów, co oznacza spadek o 26 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. TOGG chce jednak produkować auta nie tylko na lokalne potrzeby. Docelowo ma to być marka globalna.  

Tyle o biznesie, pora na auta. Erdoğan, który o motoryzacyjnych planach zaczął mówić kilka lat temu, pokazał dwa prototypy. Pierwszy to SUV, drugi sedan. Sztandarowym produktem ma być TOGG C-SUV, który jest prototypem na wczesnym etapie rozwoju, ale ma trafić do sprzedaży już w 2022 roku. To oczywiście auto dostosowane do naszych czasów, a więc z elektrycznym napędem.  

Grupa zapewnia w komunikacie, że prototypy zostały zbudowane na własnej, opracowanej przez tureckich inżynierów platformie dla elektrycznych samochodów. W zależności od wersji SUV będzie miał zasięg 300-500 km na jednym ładowaniu. Dostępne mają być dwie opcje napędu - na jedną oś o mocy 200 koni mechanicznych i na wszystkie koła z dodatkowym silnikiem i łącznej mocy 400 koni. Ta druga opcja ma gwarantować przyspieszenie „do setki” w czasie poniżej pięciu sekund.  

Na razie w informacjach o specyfikacji technicznej pojawia się sporo czasu przyszłego. Dizajn jest już gotowy i możliwy do opisania w czasie teraźniejszym. O ile platforma jest dziełem tureckich specjalistów, o tyle o wygląd zadbali zagraniczni projektanci. Pomysły zgłosiło 18 firm, ale Turkom najbardziej spodobały się rysunki słynnego włoskiego studia Pininfarina, które kilka lat temu zostało przejęte przez koncern Mahindra & Mahindra z Indii. Pininfarina projektowała modele dla marek: Ferrari, Alfa Romeo, Maserati, ale także Peugeot, Fiat i Ford. 

Władze Turcji już liczą potencjalne zyski, ale jednocześnie są gotowe na spore inwestycje. Fabryka elektryków ma zasilić krajową gospodarkę kwotą 50 mld USD w okresie 15 lat. Wśród rządowych działań wspierających projekt, oprócz ulg podatkowych i darmowych działek pod budowę, znalazła się także gwarancja zakupu 30 tys. samochodów do końca 2035 roku.

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu