Turcja wciąż dla ryzykantów

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 02-11-2015, 22:00

Wygrana AKP oznacza stabilne rządy, a to lubią inwestorzy. Rynkowy test wciąż jednak przed nimi, bo podwyżka stóp w USA jest coraz bliżej.

Rządząca od 2002 r. w Turcji konserwatywna Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) wygrała niedzielne wybory parlamentarne. Reakcja rynków była tyleż pozytywna, co gwałtowna, bo niewielu takiego rozstrzygnięcia się spodziewało — sondaże wskazywały na konieczność tworzenia koalicji. W poniedziałek turecka waluta umacniała się względem dolara o 4 proc., a główny indeks giełdy w Stambule zyskał ponad 5 proc. Eksperci przekonują, że rajd notowań na tureckim parkiecie potrwa nieco dłużej.

— Zdecydowane zwycięstwo AKP oznacza stabilne rządy przez następne cztery lata. Koalicja, w jakiejkolwiek formie, prawdopodobnie przyniosłaby przyśpieszone wybory w ciągu następnych dwóch lat. Mówimy więc o trwałej i istotnej zmianie. Silna reakcja rynków to efekt oczekiwań inwestorów na zdecydowane działania nowego rządu w przeprowadzaniu reform i nadrabianiu straconego przez powtórzone wybory czasu. Możemy liczyć na kontynuację zwyżek na wszystkich klasach aktywów tureckich — prognozuje Robert Burdach, zarządzający funduszami Union Investment TFI, towarzystwa, które w ofercie ma fundusz akcji tureckich.

Rajd do końca roku

Specjalista z Uniona przypomina, że już we wrześniu można było zauważyć powrót kapitału na tamtejszy rynek. Odczuli to zresztą również klienci krajowych funduszy akcji tureckich, zyskując przez ostatni miesiąc od 9 do ponad 13 proc.

— Teraz ten proces pewnie nabierze jeszcze większego tempa. Pierwszym twardym „sprawdzam” będzie jednak reakcja na podwyżki stóp procentowych w USA, które pomimo opóźnień w końcu nadejdą — ostrzega Robert Burdach. Z wyceny kontraktów Fed Funds Futures wynika, że prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną w grudniu wynosi już 50 proc. Zresztą sam Fed wyraźnie podkreślił w komunikacie po ostatnim posiedzeniu możliwość podwyżki kosztu pieniądza jeszcze w tym roku. Takie działania umacniają dolara i szkodzą rynkom wschodzącym, w tym Turcji.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Wygląda na to, że dobra passa, która rozpoczęła się jeszcze we wrześniu, może potrwać do końca roku. Utrzymanie się u władzy AKP w krótkim terminie powinno pomóc tureckiej gospodarce, ponieważ kończy okres niepewności, który coraz mocniej doskwierał obywatelom i przedsiębiorstwom — uważa Marek Buczak, dyrektor ds. rynków zagranicznych w Quercus TFI.

Ryzyko w długim terminie

Nie wszystko jest jednak takie różowe. Marek Buczak wyjaśnia, że dalsze umocnienie się władzy prezydenta Recepa Erdogana niesie za sobą ryzyko osłabienia demokracji i niepokojów społecznych, ale to temat na kolejne lata. W zwyżki na stambulskiej giełdzie w dłuższym terminie nie wierzy też dr Tomasz Bursa, wiceprezes Opti TFI.

— Rynek turecki jest około 10 proc. poniżej historycznych szczytów z 2013 r., a akcje nie są wycenione wysoko, ale spowodowane jest to znacząco słabszym wzrostem gospodarczym niż w poprzednich latach [2-3 proc. wobec 8-9 proc. — red.], a przede wszystkim wysoką inflacją i stopami procentowymi, które podnoszą koszt kapitału. Biorąc pod uwagę rosnące ryzyko geopolityczne, związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie należy bardzo ostrożnie podchodzić do inwestowania na tamtejszym rynku, korzystając raczej z możliwości spekulacyjnych niż związanych z długoterminową budową kapitału — radzi Tomasz Bursa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane