Turcja zapłaci za utratę wiarygodności

Marek Wierciszewski
26-07-2018, 22:00

Uchylając się przed podwyżką stóp procentowych, turecki bank centralny utracił resztki wiarygodności, a to może go słono kosztować — ostrzegają specjaliści.

Kiedy we wtorek Bank Centralny Republiki Tureckiej zdecydował o utrzymaniu stóp, nawet mimo galopującej inflacji, notowania liry do dolara tąpnęły o 2,9 proc. Ekonomiści oczekiwali, że na pierwszym posiedzeniu po wyborach prezydenckich dojdzie do podwyżki aż o 100 punktów bazowych. Od początku roku turecka waluta osłabiła się już łącznie o 21,4 proc., najmocniej na świecie, jeśli nie liczyć argentyńskiego peso. Lira słabnie przez związane z zaostrzaniem polityki Fedu oraz wojną na cła odpływy kapitału z rynków wschodzących. Przede wszystkim biją w nią jednak spekulacje, że bank centralny podda się wywieranej przez Recepa Tayyipa Erdoğana presji na złagodzenie polityki. Przywódca, który nie ukrywa niechęci do zbyt wysokich stóp, zgodnie z oczekiwaniami zwyciężył przed miesiącem w wyborach prezydenckich i dysponuje teraz znacznie szerszymi prerogatywami. To, czego nie zrobił we wtorek bank centralny, i tak zrobił rynek — w jeden dzień rentowności rządowych obligacji 10-letnich skoczyły o ponad 150 punktów bazowych, zbliżając się do 18 proc. (wciąż utrzymują się jednak poniżej rekordu sprzed dwóch tygodni).

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

„Jeśli mechanizm ustalania stóp procentowych działa w ten sposób, że podnosi koszt finansowania, przez co ogranicza udzielanie kredytów, to skok rentowności obligacji powinien mieć podobny skutek. Być może mógłby nawet wesprzeć walutę. Wiele banków centralnych chciałoby móc tak mocno wpływać na długoterminowe rentowności” — komentuje z przekąsem agencja Bloomberg.

Inwestorzy nie wydają się jednak spokojni o to, że wzrost rentowności wystarczy do zahamowania przeceny liry. Relatywny koszt zabezpieczenia przed pogłębieniem załamania tureckiej waluty (wobec kosztu zabezpieczenia przed jej umocnieniem się) znalazł się najwyżej od 2016 r. Jest już wyższy niż w maju, kiedy fala gwałtownej wyprzedaży waluty zmusiła bank centralny do awaryjnej podwyżki stóp o 300 punktów bazowych. Zdaniem Inana Demira, ekonomisty banku Nomura na rynki wschodzące, instytucja może zostać zmuszona do ponownego sięgnięcia po podobnie radykalne środki.

„Awaryjna podwyżka stóp wydaje się być jedynym sposobem wyjścia ze spirali, w której znalazła się Turcja” — zauważa Bloomberg.

Przełomu do tej pory nie widać także w sferze polityki zagranicznej, gdzie nasilają się napięcia między należącą od 66 lat do NATO Turcją a USA (jednocześnie Ankara pogłębia współpracę z Moskwą). W amerykańskim kongresie rozpatrywany jest projekt zablokowania sprzedaży Turkom 100 myśliwców F-35, po tym, jak zdecydowali się kupić rosyjski system obrony przeciwrakietowej. Zdaniem wysokich urzędników Pentagonu, dzięki użyciu systemu Rosja mogłaby wykradać tajemnice wojskowe USA, gdyby te dostarczyły myśliwce Turkom. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Turcja zapłaci za utratę wiarygodności