TURÓW: INWESTYCJE ZA 670 MLN USD
Elektrownię wspiera konsorcjum Banku Handlowego, BRE Banku i Pekao SA
WYSTARCZY NA 35 LAT: Realizacja III etapu modernizacji zapewni nam funkcjonowanie do 2035 r. — mówi Jerzy Łaskawiec, prezes Elektrowni Turów. fot. Borys Skrzyński
Elektrownia Turów, do niedawna ostatnie w branży przedsiębiorstwo państwowe, weszła w rok 2000 jako spółka akcyjna. Tuż przed komercjalizacją firmie udało się zamknąć finansowanie programu inwestycyjnego o wartości 670 mln USD (2,8 mld zł). Prezes Turowa zapewnia, że teraz elektrownia ostro zabierze się do budowania energetycznego konglomeratu na Dolnym Śląsku.
Tuż przed komercjalizacją elektrowni praktycznie udało się zamknąć finansowanie III etapu modernizacji. Jego koszt wyniesie 670 mln USD. Odbudowa Turowa to największa trwająca obecnie inwestycja energetyczna w Europie.
Najpierw kredyty...
Przedsięwzięcie będzie finansowane głównie z kredytów bankowych. Największej pożyczki o równowartości 220 mln USD udzieli elektrowni konsorcjum trzech dużych polskich banków — Banku Handlowego, BRE Banku i Pekao SA.
120 mln USD pożyczy spółce Union Bank of Switzerland (ten kredyt jest gwarantowany przez szwajcarską agencję eksportową). Turów dostanie też 100 mln USD europożyczki, którą zaaranżuje konsorcjum Citibanku, Westdeu- tsche Landesbanku i francuskiego Credit Lyonnais. Z kolei Nordic Investment Bank udzieli elektrowni kredytu o wartości 80 mln USD. Tę pożyczkę, jako jedyną, gwarantuje polski rząd.
Wreszcie Bank Ochrony Środowiska i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska pożyczą spółce po 100 mln zł.
... potem euroobligacje
Łącznie kredyty zapewnią firmie 550 mln USD. Pozostałe 80 mln USD elektrownia zamierza zdobyć z emisji papierów dłużnych za granicą.
— W II lub III kwartale planujemy emisję euroobligacji za 250 mln USD. Jesteśmy właśnie w trakcie wyboru subemitenta. W ogłoszonym w listopadzie przetargu wystartowało siedem instytucji finansowych. Są wśród nich m.in. banki, które już udzielały nam kredytów — mówi Jerzy Łaskawiec, prezes Elektrowni Turów.
Prezes zapewnia, że przetarg zostanie rozstrzygnięty około połowy lutego. Procedurę opóźniła nieco komercjalizacja przedsiębiorstwa. Elektrownia potrzebuje teraz formalnej akceptacji WZA w osobie Ministra Skarbu Państwa.
Po odjęciu wspomnianych 80 mln USD firmie pozostanie z obligacji jeszcze 170 mln USD, które przeznaczy na zrolowanie części dotychczasowego zadłużenia. Na realizację dwóch pierwszych etapów modernizacji spółka zaciągnęła kredyty o wartości przekraczającej 560 mln USD. Cały program inwestycyjny pochłonie blisko 1,4 mld USD (5,8 mld zł).
Teraz konsolidacja
Jak zapewnia Jerzy Łaskawiec, zamknięcie finansowania modernizacji elektrowni pozwoliło, by na pierwszy plan powróciła koncepcja stworzenia energetycznego konglomeratu wokół Turowa.
— Oprócz nas w grupie znalazłaby się zasilająca elektrownię kopalnia węgla brunatnego Turów, zainteresowane współpracą z nami zakłady energetyczne lub ich spółki córki oraz elektrociepłownie — mówi prezes.
Jego zdaniem, pionowa konsolidacja zabezpieczyłaby grupę przed przyszłą konkurencją zagranicznych producentów.
— Na razie import energii do Polski jest ściśle regulowany i praktycznie śladowy. Jednak istniejące połączenia sieciowe umożliwiają przesyłanie do kraju około 35 TWh rocznie, czyli prawie 1/3 energii zużywanej obecnie przez odbiorców końcowych. Jeśli spółki dystrybucyjne zostaną przejęte przez zagraniczne koncerny energetyczne i rynek zostanie zliberalizowany, polscy producenci staną w obliczu poważnego zagrożenia — uważa Jerzy Łaskawiec.
MSP poczeka pół roku
Pomysł utworzenia Energetyki Dolnośląskiej wstępnie zaakceptował resort skarbu.
— Jan Buczkowski, wiceminister skarbu odpowiedzialny za prywatyzację branży energetycznej, oczekuje, że w ciągu pół roku złożymy biznesplan i inne dokumenty potrzebne do zawiązania konglomeratu. W lutym rada nadzorcza spółki zajmie się tą sprawą — zapewnia prezes elektrowni.
Jeśli powiedzie się konsolidacja firm energetycznych wokół Turowa, spółka będzie mogła — zgodnie z wolą zarządu — trafić na GPW lub w ręce inwestorów pasywnych, np. funduszy emerytalnych. W przeciwnym razie prywatyzacja Turowa odbędzie się w „normalnym” trybie. Przed końcem 2002 r. MSP postara się sprzedać do 35 proc. akcji spółki branżowemu inwestorowi strategicznemu, preferując oferty dotyczące zakupu elektrowni wraz z kopalnią.



