Turów musi zbić cenę energii

Agnieszka Berger
opublikowano: 2000-05-22 00:00

Turów musi zbić cenę energii

DWA KONCERNY: Jeżeli Jerzy Łaskawiec, prezes Elektrowni Turów, zdoła doprowadzić do utworzenia Energetyki Dolnośląskiej, w Polsce będą dwa koncerny branżowe. Drugi, PKE, powstaje na Śląsku. fot. MP

Związkowcy z ZE Wrocław, niechętni utworzeniu koncernu Energetyka Dolnośląska, argumentują, że alians ich spółki z Elektrownią Turów nie będzie korzystny dla dystrybutora. Powód to wysoka cena wytwarzanej w Turowie energii. Prezes elektrowni uspokaja — za cztery lata firma będzie sprzedawać prąd po 100 zł za MWh.

Z danych Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że w 1999 r. przeciętna cena energii elektrycznej produkowanej przez Elektrownię Turów wynosiła 183,26 zł za MWh (po uwzględnieniu upustów — poniżej 160 zł za MWh) i należała do najwyższych w kraju. To, zdaniem związkowców z ZE Wrocław, może spowodować, że wejście ich spółki (wraz z kilkoma innymi dystrybutorami prądu i Elektrownią Turów) do koncernu Energetyka Dolnośląska będzie niekorzystne dla wrocławskiej firmy.

Jerzy Łaskawiec, prezes turoszowskiego przedsiębiorstwa, jest innego zdania. Twierdzi, że konsolidacja dystrybutorów z jego elektrownią nie musi oznaczać obowiązkowego zaopatrywania ich przez Turów. Poza tym zapewnia, że za cztery lata turoszowski prąd będzie można sprzedawać po 100 zł za MWh.

Teraz całą produkowaną przez elektrownię energię kupują, na podstawie kontraktu długoterminowego, Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Jednak w przyszłym roku, gdy ruszy system opłat kompensacyjnych, Turów będzie musiał radzić sobie na konkurencyjnym rynku, a jednocześnie obsługiwać i spłacać potężne kredyty inwestycyjne. Kompensaty pokryją koszty tylko częściowo. Dlatego Turów stara się przeprowadzić emisję euroobligacji o wartości 250 mln USD (około 1,2 mld zł). Ta operacja ma obniżyć koszty kredytów, co umożliwiłoby obniżkę cen energii o 15-17 proc. Nadal jednak prąd z Turowa będzie drogi.

Według Jerzego Łaskawca, sytuacja zmieni się diametralnie za cztery lata. Gdy zakończy się trzeci i ostatni etap modernizacji elektrowni i spadną koszty obsługi długu, produkowana w Turowie energia będzie miała konkurencyjną cenę.