Turystyczny biznes skusił PFR

Fundusz kupi ponad 99 proc. akcji PKL. Może podzielić się nimi z branżowym partnerem albo giełdowymi graczami.

Polski Fundusz Rozwoju (PFR) działa na wielu frontach. Zainwestował m.in. w prywatną spółkę zbrojeniową WB Electronics, wraz z hiszpańskim CAF kupił produkującą autobusy spółkę Solaris. Inwestuje też w wodociągi oraz infrastrukturę transportową. Z giełdowym OT Logistics natomiast uzgodnił inwestycję w port Luka-Rijeka.

FUNDUSZ W TATRACH:
FUNDUSZ W TATRACH:
Marcin Piasecki, wiceprezes PFR, podkreśla, że PKL to nie jest firma tylko dla narciarzy. Chce rozwijać jej potencjał także w segmencie turystyki letniej i działalności okołoprzewozowej, czyli np. w biznesie hotelarskim i gastronomicznym.
Fot. Marek Wiśniewski

Kolejki i górskie szlaki

Paweł Borys, prezes PFR, zapewnia, że infrastrukturalny biznes będzie w funduszu rozwijany. Krokiem w tym kierunku jest zakup 99,77 proc. akcji Polskich Kolei Linowych (PKL) od funduszu Mid Europa Partners. Podobnie działa Caisse des Depots, należąca do państwa francuska instytucja finansowa. Ma 39,5 proc. akcji firmy Compagnie des Alpes, kontrolującej parki rozrywki i kompleksy narciarskie, m.in. popularne Tignes i Les 2 Alpes. Caisse de Depots finansuje też inwestycje stacji narciarskich, np. w odnawialne źródła energii.

PFR będzie natomiast zarządzał kolejkami i szlakami turystycznymi m.in. na Kasprowy Wierch oraz Gubałówkę.

— Będziemy zarządzać niemal 30 km tras. Kupujemy rentowną spółkę. Jej zakup zapewni nam atrakcyjne stopy zwrotu — twierdzi Paweł Borys.

Na koniec listopada 2017 r. zysk operacyjny PKL przed amortyzacją sięgnął prawie 37,3 mln zł. Paweł Borys zakłada, że administracyjne zgody na akwizycję pozyska w ciągu dwóch miesięcy, więc transakcja zostanie sfinalizowana na przełomie listopada i grudnia. Podkreśla, że PFR kupił PKL w postępowaniu, w którym udział brały teakże inne fundusze, ale jego oferta wygrała. Nie ujawnia wynegocjowanej

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

kwoty. Do „PB” docierają sygnały, że jest niższa niż podawane dotychczas wyceny. W 2013 r. PKL zostały sprzedane za 215 mln zł, a wraz z pakietem inwestycyjnymwartość oferty była bliska 300 mln zł. Nieco później do aktywów spółki włączono także kolej na Jaworzynę Krynicką, wartą około 60 mln zł. Kilka miesięcy temu natomiast resztówkę PKL próbował odkupić Janusz Ryś, kierujący PKL, ale z prawa pierwokupu postanowił skorzystać Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Na podstawie oferowanych wówczas cen wartość PKL szacowano na ponad 500 mln zł.

Branżowy i finansowi

Marcin Piasecki, wiceprezes PFR, podkreśla, że spółka nadal będzie rozwijana, a jej wartość będzie wzrastać. Fundusz może ją dokapitalizować, by miała pieniądze na kontynuowanie inwestycji. Mówi np. o wymianie wyciągu na Hali Goryczkowej, bo miejsce obecnego jest w „muzeum techniki”.

Marcin Piasecki zapewnia też, że inwestycja PFR w kolejelinowe jest długoterminowa, ale fundusz kreśli już scenariusze ograniczenia udziału w akcjonariacie. Przypomina, że np. w Stanach Zjednoczonych właściciele infrastruktury turystycznej w górach są często także jej operatorami, ale w innych krajach są to funkcje rozłączne, czyli inny podmiot posiada akcje firmy, a inny zarządza biznesem i świadczy usługi. Tak wytyczonym szlakiem może podążyć PFR. Bierze pod uwagę zaproszenie do współpracy partnera prywatnego, mającego doświadczenie w zarządzaniu górską infrastrukturą turystyczną. Nie ujawnia jego nazwy. Myśli też o sprzedaży części akcji PKL na giełdzie.

Przedstawiciele PFR podkreślają też, że dochodowość biznesu zapewni nie tylko rozwijanie górskiej infrastruktury transportowej, lecz także innych obiektów i usług turystycznych, np. restauracji czy hoteli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane