"To nie pierwsza sprawa nadużycia epitetów przez pana Kurskiego. Mam powody sądzić, że ugoda, która nie będzie dotkliwa, spowoduje kolejne takie jego zachowania" - mówił Tusk. Argumentował, że 100 tys. zł na cel społeczny, których żąda, oprócz przeprosin, ma "otrzeźwić" Kurskiego.
Adwokat Kurskiego przyznał, że to, co mówił jego klient, nie potwierdziło się, ale "nie działał w złej wierze, opierał się na wiarygodnych źródłach".
PO i Tusk pozwali Kurskiego za jego wypowiedź z
kwietnia 2006 r. w telewizji TVN, kiedy powoływał się na pogłoski o związkach
między kampaniami reklamowymi PZU oraz PO i Tuska. Tusk żąda przeprosin i
wpłacenia 100 tys. zł na Caritas. Po wystąpieniach stron sąd będzie mógł
wyznaczyć termin ogłoszenia wyroku.(PAP)