TVP ma dylemat z „Dylematu 5”

Magdalena Laskowska
07-05-2007, 00:00

Przeprowadzka z Alternatywy na Dylematu wypadła średnio. Nie było zachwytów, ale oglądalność nie była zła.

Przeprowadzka z Alternatywy na Dylematu wypadła średnio. Nie było zachwytów, ale oglądalność nie była zła.

W polskim filmie widać tendencję powrotów do przeszłości. Ostatnio na wielkim ekranie po latach pojawiła się kontynuacja „Misia” — „Ryś”, zaś telewizyjna Jedynka od 1 do 3 maja wyemitowała 3 pilotażowe odcinki nowego serialu pt. „Dylematu 5”. Miała to być kontynuacja kultowego niegdyś serialu „Alternatywy 4” Stanisława Barei. Telewidzowie na forach internetowych negatywnie oceniają mieszkańców ul. Dylematu 5, twierdząc, że twórcy pierwowzoru przewracają się w grobach. Jednak wyniki oglądalności nowego serialu nie były złe, jak mogłyby na to wskazywać opinie widzów zamieszczone w sieci. Pierwszy odcinek „Dylematu 5” obejrzało ponad 4,1 mln widzów, podczas gdy serialowy szlagier „M jak miłość” w telewizyjnej Dwójce widziało blisko 9 mln osób. Drugą część nowego serialu widziało 3,3 mln osób, czyli minimalnie więcej od wyświetlanego w Dwójce meczu Milanu z Manchesterem, który widziało 3,2 mln kibiców. Trzeci odcinek oglądało 4 mln osób, nieco więcej niż wyświetlany na konkurencyjnej stacji o podobnej porze serial śledczy „W-11”.

— To średni poziom oglądalności dla tego pasma (od godziny 20.20 do 21.15 — przyp. red.). Od 3 do 4 mln widzów zasiada przed telewizorami każdego dnia w maju po godzinie 20.00 — mówi Jędrzej Góralski, dyrektor marketingu AGB Nielsen Media Research.

Wyniki wskazują więc, że kontynuacja „Alternatyw 4” po 25 latach hitem nie będzie, ale TVP1 jest zadowolona.

— Taka oglądalność jest dla nas satysfakcjonująca — mówi Aneta Wrona, rzecznik TVP.

Zarząd telewizji zastanawia się, czy wyprodukować kolejnych dziesięć odcinków.

— Decyzja władz TVP zapadnie w przyszłym tygodniu. Jednak nie tylko oglądalność będzie miała wpływ na przyszłość „Dylematu 5”. Ważne są także opinie telewidzów — mówi Aneta Wrona.

Jeśli serial doczeka się kontynuacji, mieszkańcy dawnej ul. Alternatywy 4 w okrojonym składzie (niestety, bez Stanisława Anioła) pojawią się na naszych ekranach prawdopodobnie dopiero wiosną przyszłego roku. Scenariusze kolejnych odcinków są na razie w fazie projektowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Laskowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / TVP ma dylemat z „Dylematu 5”