TVP zwolni mniej osób

MEW
opublikowano: 2010-09-30 00:00

Telewizja publiczna redukuje plany zwolnień o dwie trzecie. Dalsze decyzje zostawia nowemu zarządowi.

Telewizja publiczna redukuje plany zwolnień o dwie trzecie. Dalsze decyzje zostawia nowemu zarządowi.

Telewizja Polska (TVP) podjęła we wtorek długo oczekiwaną decyzję — przyjęła regulamin zwolnień grupowych.

— Ograniczyliśmy skalę zwolnień grupowych z pierwotnych szacunków mówiących o tysiącu osób. Ostatecznie jest to 331 osób — są to osoby zwalniane i takie, którym będzie zaproponowana zmiana warunków pracy i płacy — mówi Marian Kubalica, dyrektor biura zarządu TVP.

Zwolnienia będą dotyczyły wyłącznie pracowników biurowych, nie obejmą "twórczych". O to walczył m.in. związek zawodowy Wizja, który zorganizował w maju pikietę, złożył też zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie.

— Wizja jest zapewne zadowolona z tej decyzji. Pozostałe dwa reprezentatywne związki zawodowe — raczej nie — uważa Marian Kubalica.

TVP musi zwalniać, bo jest w trudnej sytuacji finansowej — ubiegły rok zakończyła z 200 mln zł straty.

— Druga część planu restrukturyzacji zatrudnienia będzie dotyczyła pracowników twórczych. Chcemy dokonać przeglądu kadr i przygotować koncepcję dla nowego zarządu. Będzie on mógł podjąć decyzję o zwolnieniach grupowych albo o indywidualnych zwolnieniach konkretnych pracowników, opierając się na obiektywnych kryteriach —wyjaśnia Marian Kubalica.

Nowy zarząd powinien zostać wybrany na początku przyszłego roku. Obecnie TVP funkcjonuje na tymczasowym statusie: dwóch z czterech członków zarządu jest zawieszonych, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji prowadzi nabór do rad nadzorczych, które mają wybrać nowe władze TVP i Polskiego Radia.

— Dalsze ewentualne zwolnienia w TVP to kwestia przyszłego roku. To trudna operacja, nie chcemy jej przeprowadzać w sposób nieprzemyślany —dodaje Marian Kubalica.

1000

Tyle osób miała pierwotnie zwolnić TVP.