Twarda tarcza na mocny cios

Rozmawiał Grzegorz Nawacki
opublikowano: 19-03-2020, 22:00

To największe zagrożenie dla gospodarki w ostatnich dekadach, ale tarcza to potężny i skoordynowany pakiet osłonowy — mówi Paweł Borys, prezes PFR

„PB”: Rząd przedstawił potężny pakiet stymulujący gospodarkę. To znak, że sytuacja jest bardzo dramatyczna.

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju: Gdy trzy tygodnie temu epidemia wirusa dotarła z Chin do Europy, zdaliśmy sobie sprawę, że mamy do czynienia ze zdecydowanie większym zagrożeniem. Od tego momentu bardzo negatywnie zareagowały rynki finansowe, spadły ceny surowców, ropa jest na absolutnych minimach, spadły rynki akcji. Doszło do bardzo dużych zaburzeń w realnej gospodarce. Zagrożenie kryzysem jest bardzo duże. Można de facto uznać, że gospodarka europejska, być może światowa, już znajduje się w recesji. To bardzo trudne otoczenie gospodarcze wokół Polski, a na to nakładają się restrykcje związane z walką z epidemią w kraju, które powodują, że wiele branż — handlowa, transportowa, turystyczna, gastronomiczna — odczuwają bardzo gwałtowny spadek przychodów. Mamy do czynienia z jedną z najpoważniejszych sytuacji w ostatnich dekadach dla polskiej gospodarki.

Czego powinniśmy się bać — utraty pracy, obcięcia pensji?

Główne zagrożenie polega na tym, że mamy do czynienia z bardzo gwałtownym szokiem dla przedsiębiorstw, które z tygodnia na tydzień, albo nawet z dnia na dzień, tracą źródła przychodów. I najgorzej byłoby, gdyby traciły płynność i zwalniały pracowników, co groziłoby znacznie dłuższym i szerszym kryzysem. Dlatego ogłoszone działania w dużej mierze mają na celu ochronę miejsc pracy i w jakimś stopniu rekompensowanie firmom strat w wyniku spadku przychodów.

Jak rząd chce im pomóc?

Firmy, które mają spadek przychodów rzędu 25 proc. w ostatnich 30 dniach, mają możliwość skrócenia czasu pracy do 80 proc., a połowę wynagrodzenia będzie pokrywać Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. To pozwoli firmom obniżyć koszty osobowe o 60 proc. Jeżeli firma zaprzestała działalności — w całości lub w części — może wdrożyć tzw. postojowe: wymiar pracy zostaje obniżony o połowę, do poziomu płacy minimalnej, a państwo sfinansuje połowę. To oznacza, że koszty spadną prawie o 75 proc. To wsparcie ma zapobiec wzrostowi bezrobocia, bo jego warunkiem jest niezwalnianie pracowników. Dla małych i średnich firm mamy pożyczki, możliwość obniżenia składek, uproszczenie procedur i bardzo ważny instrument — gwarancje de minimis bądź kapitał z PFR, które umożliwiają dostęp do finansowania.

Gdzie przedsiębiorcy powinni się zgłaszać po pomoc?

Przede wszystkim do ZUS — możliwości dotyczące wydłużenia płatności składek można załatwiać praktycznie online. W przypadku instrumentów finansowania kredytów przedsiębiorca może zgłosić się do dowolnego banku w Polsce i poprosić o taki kredyt z gwarancją de minimis BGK. Gwarancja stanowi zabezpieczenie kredytu do 80 proc. wartości, dzięki czemu bank ma możliwość udzielenia finansowania nawet w trudniejszej sytuacji firmy.

Nie brak głosów, że tarcza nie wystarczy i nie ochroni przedsiębiorców przed kryzysem.

Skala działań jest znacząca: 66 mld zł wydatków z budżetu to blisko 3 proc. PKB, kilkadziesiąt rozwiązań wspomagających funkcjonowanie firm, pieniądze na inwestycje i ułatwione procedury przetargowe. Chodzi o to, żeby w ciągu dwóch-trzech miesięcy wywołać impuls inwestycyjny. Do tego blisko 70 mld zł kredytów z gwarancją de minimis bądź dostępnego kapitału z PFR i ARP dla firm transportowych. Są też instrumenty NBP, które wyposażyły sektor bankowy w dodatkowe blisko 70 mld zł. Z narzędzi będzie można skorzystać już z końcem miesiąca, bo ustawa ma być gotowa w tym tygodniu, w przyszłym prawdopodobnie będzie przyjęta przez parlament. Zapewne rząd będzie podejmował dalsze działania, jeżeli będzie tego wymagała sytuacja. Natomiast na pewno jest to jeden z największych tego typu pakietów osłonowych wdrażanych obecnie w Europie.

PFR przeszedł na pracę zdalną. Jak wam się pracuje?

Ponad 80 proc. pracowników pracuje zdalnie. Korzystamy z aplikacji do zarządzania zadaniami, kalendarzami, komunikujemy się przez telekonferencje. Zachęcam do tego wszystkich przedsiębiorców, bo pozwala to dbać o nasze zdrowie, a jednocześnie umożliwia prowadzenie działalności. W firmach produkcyjnych ważne jest wdrożenie podwyższonych rygorów sanitarnych, żeby pracownicy byli bezpieczni, a jednocześnie kontynuowali produkcję. Nie wiemy, jak długo zagrożenie epidemiczne będzie trwało, ale im większa liczba firm przestawi się na inny tryb pracy, tym skutki dla gospodarki będą mniej dotkliwe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu